Aryna Sabalenka łamie ciszę po dramatycznej porażce w Rzymie
2025-05-15
Autor: Katarzyna
Aryna Sabalenka, jedna z czołowych tenisistek świata, zaskoczyła wszystkich w ćwierćfinale turnieju w Rzymie, gdzie przegrała z Qinwen Zheng w stosunku 4:6, 3:6. W drugiej partii Białorusinka znalazła się na krawędzi przegranej, gdy przegrywała 2:4 i musiała stawiać czoła break pointom przy swoim serwisie. Choć udało jej się obronić kilka z nich, to nie wystarczyło to do zwycięstwa.
Po tym meczu Sabalenka zniknęła z mediów. Dziennikarz Sport.pl, Dominik Senkowski, relacjonował, że po zakończeniu spotkania tenisistka nie pojawiła się na konferencji prasowej. "Zarówno organizatorzy, jak i pozostali zawodnicy byli zaskoczeni jej brakiem. Do późnych godzin wieczornych nikt nie wiedział, gdzie ona się znajduje," dodał.
Cisza przerwana na Instagramie
Jednak milczenie Sabalenki nie trwało długo. Rano 15 maja opublikowała na swoim Instagramie post ze zdjęciami, które zawierały nie tylko kadry z kortu, ale także fotografie pysznych włoskich dań, które są jej ulubionym przysmakiem. Pod galerią napisała: "Rzym, zawsze wyjeżdżam z najlepszymi wspomnieniami i pełnym żołądkiem. Dziękuję wam wszystkim!"
Przyczyna porażki?
W innym wywiadzie po meczu z Martą Kostiuk Sabalenka zdradziła, co mogło wpłynąć na jej słabszą dyspozycję. Z uśmiechem stwierdziła: "Wczoraj nie jadłam mojego ulubionego makaronu, więc chyba dlatego dzisiaj nie szło mi najlepiej."
Teraz Białorusinka z niecierpliwością przygotowuje się do nadchodzącego Roland Garros, który rozpocznie się 25 maja. Po tej nieoczekiwanej porażce pojawiło się wiele pytań dotyczących jej formy i szans na tytuł w Paryżu.