Świat

Atak Ukrainy na obwód kurski. Generał Roman Polko komentuje sytuację

2024-08-24

Autor: Jan

Ukraina obchodzi 33. rocznicę niezależności, a według generała Romana Polko, wojskowego eksperta, jest to "gorzka rocznica".

- Ukraina zapłaciła już ogromną cenę, daninę krwi, walcząc o swoją niezależność i suwerenność. Ponadto, musi przekonywać świat Zachodu, że ma prawo trwać w swoich granicach i walczyć o swoje ziemie - zaznaczył Polko.

Generał przypomniał, że w zachodnich kręgach pojawiają się głosy, które sugerują, aby Ukraina oddała część swojego terytorium za cenę pokoju, co porównał do naiwności słyszanej w 2014 roku w kontekście Krymu.

Kontekst aktualnych działań wojennych w obwodzie kurskim jest niepokojący, ale za razem pełen nadziei. Polko podkreślił, że operacje Ukrainy, początkowo postrzegane jako rajd, przekształciły się w realny atak na rosyjskie pozycje, co pokazuje, że Rosja nie jest taką potęgą, jaką ją malowano.

- Ukraina pokazała, że nawet broniąc się, potrafi przejmować inicjatywę, dyktować warunki oraz prowadzić działania, które mam nadzieję zmuszą Rosję do wycofania się z okupowanych terytoriów - dodał.

Generał zwrócił uwagę na wizytę prezydenta Andrzeja Dudy w Kijowie, która, według niego, wskazuje na odbudowę silnych relacji między Polską a Ukrainą.

Co istotne, Polko podkreślił, że "suwerenna Ukraina to bezpieczna Polska". Mówiąc o ofensywie Ukrainy w obwodzie kurskim, stwierdził, że wprowadza ona chaos i niepewność w rosyjskich szeregach.

- Ataki na instalacje naftowe i lotniska sprawiają, że Rosjanie nie mogą czuć się bezpiecznie nawet na własnych terenach - ocenił.

Podczas działań w obwodzie kurskim realizowane są kluczowe cele. Po pierwsze zmieniają pozycję negocjacyjną, a po drugie podnoszą morale zarówno społeczeństwa, jak i własnych żołnierzy.

- Jestem przekonany, że Rosja będzie musiała przerzucić swoje siły z obwodu donieckiego, ponieważ obecne jednostki nie są w stanie odzyskać utraconych terenów. - podkreślił generał.

Dodał również, że ukraiński kontratak zaskoczył rosyjskie dowództwo, co prowadzi do chaosu w ich strategii.

- Putin został sparaliżowany przez te wydarzenia. Prawdopodobnie teraz próbuje zebrać siły i zastanowić się, co dalej robić. To, że dowodzenie jest centralizowane w rękach polityków, a nie profesjonalnych generałów, pokazuje, jak słaba jest Rosja, jeśli chodzi o manewrowość i zdolność do reagowania - zakończył Polko.

Sytuacja na Ukrainie i w Rosji ma kluczowe znaczenie nie tylko dla Polski, ale i dla całego regionu. Kończący się konflikt z pewnością zaciągnie nowe geopolityczne konsekwencje.