Awantura o głosowanie w europarlamencie. Polityk grzmi o "nieudacznikach z Brukseli"
2025-03-14
Autor: Jan
Tarcza Wschód została uznana w środę za kluczowy projekt dla bezpieczeństwa Unii Europejskiej. Zmiana została przyjęta przez Parlament Europejski podczas głosowania nad rezolucją, która dotyczy wzmocnienia obronności. Europosłowie z PiS oraz Konfederacji opowiedzieli się przeciw tej rezolucji.
Premier Donald Tusk na platformie X napisał: "Oczekuję od wszystkich polskich polityków, także tych z opozycji, pełnego wsparcia dla programu Tarcza Wschód. To jest moment prawdziwej próby waszego patriotyzmu".
Stanisław Tyszka z Konfederacji skomentował sytuację w "Graffiti", przypominając, że Donald Tusk i PO wcześniej nie chcieli budować zapory na granicy z Białorusią. "Oczywiście jesteśmy za wzmacnianiem granicy wschodniej" - dodał.
Tyszka wskazał również na szkodliwe elementy w rezolucji, które mogą być niekorzystne dla Polski, w tym centralizację polityki obronnej w ramach UE. Zauważył, że Unia, w której uchwalane są "nieodkręcalne zakrętki", nie ma skuteczności w innych obszarach, jak choćby przetargi na szczepionki podczas pandemii.
„Unia Europejska to organizm w dużym stopniu dysfunkcyjny. Nie chcę, aby zajmowała się obronnością” - stwierdził Tyszka. Dodał, że odpowiedzialny rząd powinien prowadzić rozmowy z krajami, które poważnie podchodzą do obronności, takimi jak Wielka Brytania, Francja czy Turcja.
Odnosząc się do deklaracji Tuska, Tyszka powiedział: „Zupełnie mnie to nie boli. Histeryczna reakcja Tuska to pewnego rodzaju zasłona dymna. On chce oddać decyzyjność Komisji Europejskiej i własnej koleżance von der Leyen, zamiast brać odpowiedzialność na siebie".
Głosowanie europosłów PiS i Konfederacji wzbudziło dużą dyskusję polityczną. Włodzimierz Kosiniak-Kamysz skrytykował decyzję twierdząc, że to głosowanie przeciwko bezpieczeństwu Ojczyzny i wbrew polskiej racji stanu. Z kolei eurodeputowana Konfederacji Anna Bryłka stwierdziła, że głosowali przeciwko mechanizmowi europejskiego długu przeznaczonego na obronę, który zabrałby Polsce decyzyjność w kwestii własnych inwestycji w obronność.
W kontekście rosnących napięć w regionie i potrzeby skutecznej obrony, sprawa Tarczy Wschód zyskuje na znaczeniu. Jak widać, kontrowersje dotyczące polityki obronnej Unii Europejskiej stają się kluczowym tematem w zbliżających się wyborach, co podkreśla rosnącą polaryzację w polskiej polityce.