Kraj

Były rzecznik prezydenta Błażej Spychalski usłyszał poważne zarzuty. Co dalej?

2025-02-06

Autor: Ewa

Były rzecznik prezydenta Andrzeja Dudy, Błażej Spychalski, został obciążony czterema poważnymi zarzutami przez prokuraturę. Zarzuty dotyczą wręczenia korzyści majątkowych oraz osobistych byłemu rektorowi Collegium Humanum, Pawłowi Cz., a także obietnicy udzielenia korzyści w zamian za uzyskanie nieprawdziwego dokumentu potwierdzającego ukończenie studiów podyplomowych MBA przez Spychalskiego i jego żonę Sandrę S.

Prokuratura Krajowa ujawnia, że korzyści, jakie miał otrzymać Paweł Cz., obejmowały wpłaty w wysokości 9500 zł oraz 7430 zł na rachunek Collegium Humanum, a także obietnicę wsparcia jego kandydatury na członka Narodowej Rady Rozwoju przy Prezydencie RP oraz pomoc w uzyskaniu odznaczenia państwowego.

Co więcej, Błażej Spychalski miał zapewnić Pawłowi Cz. korzyści osobiste, wspierając jego inicjatywę związaną z prowadzeniem filii Collegium Humanum w Uzbekistanie, co również zostało potwierdzone przez prokuraturę.

Powstały również pytania dotyczące starań Spychalskiego o zatrudnienie w spółce Orlen S.A., gdzie także miał skorzystać z nieprawdziwego dokumentu.

W sprawie zatrzymana została także Sandra S., żona Błażeja Spychalskiego, której prokurator postawił trzy zarzuty związane z wykorzystaniem fałszywego dokumentu przy ubieganiu się o pracę w Banku Gospodarstwa Krajowego i innych instytucjach. Obie osoby usłyszały zarzuty dotyczące uzyskania nienależnych wynagrodzeń na podstawie nieprawdziwych świadectw.

Prokuratura zdecydowała się na zastosowanie środków zapobiegawczych wobec podejrzanych, które obejmują poręczenie majątkowe w wysokości 100 tys. zł dla Błażeja Spychalskiego oraz 40 tys. zł dla Sandry S., a także dozór policyjny i zakaz kontaktowania się z określonymi osobami.

Ta sprawa niewątpliwie wzbudzi dużą kontrowersję i pytania o etykę osób na wysokich stanowiskach w Polsce. Jakie będą dalsze kroki prokuratury i jakie konsekwencje mogą ponieść obie strony? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – kwestia zaufania do publicznych urzędników znów stanie pod dużym znakiem zapytania.