Nauka

Awantura o wiatr: Holandia oskarża Belgię o kradzież energii!

2025-05-23

Autor: Jan

Kto kradnie wiatr na Morzu Północnym?

Choć "kradzież wiatru" brzmi jak absurdalny żart, temat staje się poważny! Brytyjski dziennik "Times" donosi, że belgijskie farmy wiatrowe zlokalizowane na południowy zachód od Holandii zabierają sąsiadom aż 3% energii. Ekspert Remco Verzijlbergh z firmy Whiffle tłumaczy, że turbiny wiatrowe są zaprojektowane, by czerpać wiatr, a mierzony za turbiną powietrzny strumień staje się słabszy.

Efekt wybudzenia: prawda czy mit?

Rzekoma "kradzież wiatru" to tak naprawdę efekt śladu aerodynamicznego, znany również jako efekt „wake”. Gdy wiatr uderza w turbiny, przekazuje im swoją energię kinetyczną, która następnie przekształcana jest w energię elektryczną. Dodatkowo, za łopatami powstają zawirowania powietrza, które mogą rozciągać się na wiele kilometrów, zmieniając kierunek wiatru. Dr Tomasz Harackiewicz z Uniwersytetu Morskiego w Gdyni wskazuje, że bliskie rozmieszczenie turbin na farmach wiatrowych prowadzi do tego zjawiska, a skupiska 100 turbin mogą wpływać na sąsiednie farmy.

Korzyści dla Belgów?

Wiatr wiejący na Morzu Północnym, często z południowego zachodu, sprzyja belgijskim farmom. Holenderski ekspert zaznacza, że paradoksalnie, rozwój farm wiatrowych powoduje coraz częstsze występowanie tego zjawiska. "Nie chcemy, by zaczął się wyścig o najlepsze miejsca do budowy farm" – zauważa. Na natężenie tego problemu wpływa szereg czynników: liczba i wysokość turbin, ich układ, a także odległości między farmami.

Morze Północne: Nowe pole bitwy o energię?

Morze Północne staje się prawdziwym rezerwuarem energii odnawialnej, ale także miejscem napięć między krajami. Wraz z rosnącą liczbą farm wiatrowych, kwestie energii i jej pozyskiwania stają się kluczowe. Jakie kroki podejmą państwa, by rozwiązać ten konflikt? Czy w końcu doczekamy się nowego prawa regulującego wykorzystanie wiatrów? To pytania, które będą dominować w debatach o energii w najbliższej przyszłości.