Bank w trudnej sytuacji: Frankowicze biją rekordy! Co to oznacza dla przyszłości?
2024-10-30
Autor: Michał
Od lat banki pozostawały w defensywie wobec kredytobiorców frankowych, nie chcąc inicjować spraw sądowych. Obecnie sytuacja uległa dramatycznej zmianie dzięki orzeczeniom Trybunału Sprawiedliwości Unii Europejskiej (TSUE) oraz polskiego Sądu Najwyższego. W grudniu 2023 roku TSUE zaznaczył, że termin przedawnienia roszczeń banków nie może rozpocząć się od momentu uznania umowy za bezskuteczną, co zostało potwierdzone przez Sąd Najwyższy w kwietniu 2024 roku. Sąd Najwyższy uściślił jednak, że trzyletni okres przedawnienia powstaje od chwili, gdy kredytobiorca zakwestionował umowę.
Ostatnie miesiące przyniosły kilka wyroków niekorzystnych dla banków, w tym jeden wydany przez Sąd Okręgowy w Płocku 28 sierpnia 2024 roku. Warto zauważyć, że instytucje finansowe, mimo ich dotychczasowego oporu, zaczynają tracić zachętę do dalszego występowania przeciwko kredytobiorcom. W przypadku płockiego wyroku bank nie złożył apelacji, co może oznaczać, że sytuacja zaczyna układać się na korzyść kredytobiorców.
Sąd rozpatrywał sprawę, w której to bank pozwał małżeństwo z 2008 roku, które zaciągnęło kredyt w Deutsche Banku. Po kilkuletnim procesie, w którym bank utrzymywał, że umowa była ważna, sąd uznał umowę za nieważną, co otworzyło drogę do zwrotu kapitału. Wartość zwrotu wyniosła 465 tys. zł, podczas gdy bank zażądał 745 tys. zł zwrotu z wyższymi odsetkami. Wyrok sądu uznano za kluczowy, potwierdzający przedawnienie roszczeń banków.
W kontekście nowych wyroków warto pamiętać, że banki często powołują się na art. 117 Kodeksu cywilnego, próbując uniknąć przedawnienia, jednak sędziowie wskazują, że w sprawach kredytów frankowych trzeba dokładnie analizować, czy bank podejmował takie działania na czas. Brak takich działań wyłącza możliwość ignoranckiego podejścia do sprawy.
Kredytobiorcy mogą cieszyć się z nowych orzeczeń, które umożliwiają im odzyskanie wpłat dokonanych na rzecz banku z tytułu nieważnych umów. W sądzie, w przypadku wygranej, mogą również liczyć na zwrot dodatkowych kosztów, jak w omawianej sprawie, gdzie zakazano bankowi jakiegokolwiek zwrotu. Ważnym aspektem jest adaptacja konsumentów do zmieniających się realiów, zrozumienie pełnych warunków ugody z bankiem oraz ewentualne odzyskanie należności.
Czy ta niekorzystna dla banków tendencja się utrzyma? Z pewnością będziemy obserwować dalszy rozwój spraw frankowych, a banki prawdopodobnie będą intensywnie szukać możliwości mediacji, by zoptymalizować swoje straty. Wyrok z Płocka może być tylko jednym z wielu, które jeszcze bardziej zmienią kontekst kredytów walutowych, obnażając słabości systemu.