Barbara Nowacka odpowiada Kościołowi: "Nie ma na to naszej zgody"
2024-09-09
Autor: Jan
Barbara Nowacka, poseł i liderka partii Polska 2050, stanowczo stwierdziła, że Kościół nie ma prawa rządzić edukacją w Polsce. Jej wypowiedzi związane są z kontrowersyjnym rozporządzeniem Ministerstwa Edukacji Narodowej (MEN) w sprawie nauczania religii w szkołach, które wywołało spór między Kościołem a rządem.
Nowacka zauważa, że obecna sytuacja to wyraźna próba ustalenia, kto tak naprawdę ma władzę w polskiej edukacji: Kościół czy MEN. Od nowego roku szkolnego szkoły będą mogły organizować zajęcia religii w grupach międzyoddziałowych i międzyklasowych, co spotkało się z ogromną krytyką ze strony przedstawicieli Kościoła. Nowe przepisy stawiają wymóg co najmniej siedmiu uczniów w grupie, co ma na celu zwiększenie dostępności lekcji religii.
Episkopat sprzeciwił się tym zmianom, w tym również I prezes Sądu Najwyższego, Małgorzata Manowska, która zaskarżyła rozporządzenie do Trybunału Konstytucyjnego. Twierdziła, że nowe regulacje naruszają zasadę współpracy między państwem a Kościołami oraz ograniczają możliwości nauczania religii według dotychczasowych programów.
Nowacka komentuje, że działania Kościoła są próbą powrotu do czasów, kiedy biskupi mieli realny wpływ na rząd. 'Biskupi nie powinni mieć prawa weta wobec decyzji rządu. Nasze negocjacje z Kościołem nie oznaczają zgody na ich wpływ na edukację' – podkreśla Nowacka.
Dodaje, że ministerstwo przed wprowadzeniem nowych przepisów przeprowadziło odpowiednie konsultacje, czego Kościół mógłby się nauczyć. Kolejnym aspektem sporu jest to, że Kościół, po latach bezwarunkowej współpracy z rządem PiS, nie może pogodzić się ze zmianą władzy i nowymi zasadami w edukacji.
Wszyscy obserwujemy wiele protestów oraz akcji medialnych organizowanych przez Kościół, co w opinii Nowackiej jest tylko próbą pokazania ich siły. 'Jestem pewna, że społeczeństwo oczekuje rozdziału kościoła od edukacji' – dodaje.
Cała sprawa staje się nie tylko polemiką w kwestii nauczania religii, ale zyskuje coraz szerszy kontekst walki o wartości w polskim społeczeństwie. Dlatego ten temat będzie zapewne kontynuowany w debatach publicznych oraz w mediach.