Sport

Bez pieniędzy i bez punktów – Lechia Gdańsk w kryzysie! "Czuję się okradziony"

2024-10-06

Autor: Michał

Lechia Gdańsk przeżywa niezwykle trudne chwile i nic nie zapowiada poprawy. Klub boryka się z poważnymi problemami finansowymi, które trwają już od dłuższego czasu. Po ostatnim meczu z Widzewem Łódź, trener Paolo Urfer odwiedził szatnię, aby pogratulować drużynie zdobycia punktu, ale obiecał również, że do końca tygodnia piłkarze otrzymają zaległe wynagrodzenia – niestety, poza jednym przelewem, sytuacja finansowa nie uległa poprawie.

To kolejne ciosy dla drużyny, która w sobotę przegrała w Mielcu 1:2, tracąc decydującego gola w doliczonym czasie gry. Dariusz Marzec, trener Stali Mielec, podkreślił, że jego zespół zasłużenie wygrał, dominując Lechię szczególnie w drugiej połowie. Po jedynym golu Dominika Pili, Koszmary z przeszłości znów powróciły.

Lechia nie tylko zmaga się z problemami na boisku, ale także z kontrowersjami sędziowskimi. Po meczu narastały emocje związane z decyzjami sędziego Sebastiana Krasnego, który nie uznał jednego gola dla Lechii, a uznał trafienie Piotra Wlazły, mimo że w ocenie zawodników doszło do faulu na Dominiku Pile.

- Czuję się okradziony. Przy naszym nieuznanym golu było lekkie trzymanie za koszulkę, a w momencie, gdy oni strzelają na 1:1, Wlazło odpycha mnie jeszcze mocniej – przekaźił zdenerwowany Pila. Sędzia był blisko akcji, ale nie reagował.

Tymczasem w Lechii coraz głośniej mówi się o potrzebie przeanalizowania błędów i poprawy formy zespołu. Piłkarze i sztab szkoleniowy zdają sobie sprawę, że powtarzane błędy mogą doprowadzić do spadku w tabeli i utraty szans na utrzymanie się w lidze. Każdy mecz jest teraz kluczowy, a oczekiwania zawodników rosną. Jeżeli sytuacja się nie poprawi, atmosfera w drużynie może się zaostrzyć, a kibice zaczynają tracić cierpliwość.

Ostatnie wydarzenia w Lechii są tylko potwierdzeniem, że klub potrzebuje natychmiastowych zmian – zarówno na boisku, jak i poza nim. Czy uda im się wyjść z kryzysu, czy może na horyzoncie pojawią się jeszcze ciemniejsze chmury?