Sport

Biegaczka z Polski żyje marzeniami w USA – ma to, co w kraju byłoby nieosiągalne!

2025-02-17

Autor: Marek

Klaudia Kazimierska, zawodniczka, która na Igrzyskach Olimpijskich zajęła 10. miejsce w biegu na 1500 metrów, to przykład sportowca, który wybrał nietypową drogę kariery. Zamiast trenować w Polsce, postanowiła studiować w Stanach Zjednoczonych i nie żałuje tej decyzji.

„Nie planuję wracać do Polski. Nie chodzi tylko o finanse, ale o to, że naprawdę polubiłam amerykański system edukacji oraz treningu” – mówi Klaudia. Dzięki stypendium ma dostęp do szerokiego wsparcia – trenerów, fizjoterapeutów i dietetyków, a także nie płaci za mieszkanie. Po dokładnych kalkulacjach stwierdza, że gdyby musiała płacić za te wszystkie usługi w Polsce, roczny rachunek wyniósłby ponad 200 tys. złotych. W USA studia na uczelni kosztują do 12 tys. dolarów za jeden semestr.

Klaudia mieszka w Eugene w stanie Oregon już od dwóch lat, a jej polski akcent powoli zaczyna znikać. „Myślę już w języku angielskim, co bardzo ułatwia mi naukę. Na początku było trudno, wręcz chciałam wracać do Polski, ale z czasem przyzwyczaiłam się i czuję się tu jak w domu” – opowiada.

W obliczu niezwykle żywego życia politycznego w USA, Klaudia zauważa, że na uniwersytecie odnosi się do polityki jedynie w prywatnych rozmowach. „Tutaj nikt nie kłóci się o politykę. Wykładowcy unikają tych tematów, co jest dla mnie bardzo refreshing” – dodaje. Dwa dni po wyborach w USA jej egzamin został przełożony, co pokazało, jak duży wpływ miały wyniki na studentów.

Chociaż Oregon jest stanem liberalnym, Klaudia nie odczuwa jeszcze skutków decyzji nowego prezydenta. „Kampus pozostał taki sam. Mam nadzieję, że po ukończeniu studiów będę mogła kontynuować życie tutaj” – mówi.

Obecnie Klaudia kończy studia licencjackie z matematyki, ale chce skupić się na sporcie. Ma już kilka propozycji kontraktów od znanych marek. „W USA kontrakty sportowe często powiązane są z cyklami olimpijskimi. Może będę mogła skupić się na poprawianiu moich rekordów życiowych aż do Igrzysk w Los Angeles” – wyjaśnia.

Po sukcesie na olimpiadzie, jej życie zawodowe uległo znacznej poprawie. „Z 30. miejsca w jednym z rankingów wróciłam jako 10. najszybsza zawodniczka. Otrzymałam większe wsparcie od uniwersytetu, a moi trenerzy dostosowują treningi do moich potrzeb” – podkreśla.

Sportowcy w USA zyskują elastyczność w nauce, co w Polsce bywa trudne. „Nauczyciele są informowani o naszych planach startowych i starają się być wyrozumiali. Ale nie można zaniedbywać nauki, bo konsekwencją mogą być poważne problemy” – mówi Klaudia, odważnie przyznając, że sportowcy mają w USA ułatwienia.

Regulacje NCAA zakazują studentom przyjmowania nagród finansowych, jednak przepisy zostały ostatnio złagodzone, co daje sportowcom możliwość podpisywania kontraktów związanych z ich rozpoznawalnością. Klaudia przyznaje, że jest wspierana przez markę Nike, co daje jej dodatkowe możliwości.

„Miałam kilka sytuacji, gdzie musiałam odrzucać nagrody za zwycięstwa w europejskich zawodach. To wiązało się z wieloma formalnościami, które musiałam spełnić” – tłumaczy.

Eugene, znane jako siedziba koncernu Nike, stało się dla Klaudii miejscem nie tylko do treningów, ale też do realizacji swoich ambicji. „Niedawno miałam okazję zwiedzić siedzibę Nike, która jest niesamowita. Zrozumiałam, że przynależę do elitarnego kręgu amerykańskich biegaczy” – dodaje z uśmiechem.

Pomimo trudnych początków, Klaudia jest zdeterminowana, by kontynuować swoją sportową karierę. „Zawsze marzyłam o medalu na igrzyskach, a teraz mam wrażenie, że to już jest w zasięgu ręki” – kończy z uśmiechem i nadzieją na przyszłość.