Świat

Putin: Będziemy dalej rozwijać nasze zdolności bojowe

2025-02-23

Autor: Agnieszka

W czwartek w Rijadzie miało miejsce pierwsze od początku wojny w Ukrainie spotkanie wysokiego szczebla przedstawicieli USA i Rosji. To wydarzenie miało miejsce tydzień po rozmowie telefonicznej między prezydentem USA Donaldem Trumpem a Władimirem Putinem. Interesującym aspektem jest, że na te rozmowy nie zaproszono przedstawicieli Kijowa ani Unii Europejskiej.

Władimir Putin ostro zaznaczył, że Rosja zamierza kontynuować rozwój swoich zdolności bojowych, co wywołuje poważne obawy wśród europejskich sojuszników. Minister spraw zagranicznych Rosji, Siergiej Ławrow, podkreślił, iż dla Rosji jesteśmy w sytuacji, gdzie członkostwo Ukrainy w NATO jest absolutnie nieakceptowalne. Jak stwierdził, takie przystąpienie stanowi "bezpośrednie zagrożenie dla interesów Rosji oraz jej suwerenności". Ławrow dodał, że Rosja nie zgodzi się na stacjonowanie wojsk NATO w Ukrainie, co jest kluczowym punktem w rozmowach na temat bezpieczeństwa po ewentualnym zawieszeniu broni w regionie.

Z kolei europejscy sojusznicy Ukrainy twierdzą, że decyzja o ewentualnym rozmieszczeniu misji pokojowej powinna należeć do Kijowa, co prowadzi do nieporozumień w międzynarodowej polityce.

Warto również zauważyć, że po pierwszej turze rozmów między USA a Rosją w sprawie zakończenia agresji, rzecznik Kremla Maria Zacharowa podtrzymała twarde stanowisko Rosji wobec NATO. Oświadczyła, że NATO powinno wycofać obietnicę członkostwa, która została snuta w 2008 roku na szczycie w Bukareszcie. Mimo rosnącego napięcia w regionie, rozmowy w Rijadzie mogą być kluczowe dla przyszłych negocjacji i kształtowania polityki bezpieczeństwa wokół Ukrainy.