Biegi narciarskie. Sylwia Jaśkowiec wróciła po kontuzji i dzieli się swoimi doświadczeniami
2025-03-04
Autor: Magdalena
Sylwia Jaśkowiec, utalentowana biegaczka narciarska z Osieczan, powraca na światowe trasy po dotkliwym wypadku, który mógł zakończyć jej karierę. Po brutalnym zderzeniu z autobusem, wiele osób wątpiło w jej powrót do rywalizacji. Jednak nie tylko wróciła, ale także osiągnęła spektakularne wyniki, w tym podium w zawodach Pucharu Świata w Oberhofie oraz znakomite osiągnięcia w Szklarskiej Porębie.
Podczas Zimowych Igrzysk Olimpijskich w Soczi w 2014 roku, Sylwia zdobyła piąte miejsce w sprincie drużynowym wraz z Justyną Kowalczyk i szóstą lokatę w sztafecie 4x5 km. Po tym sezonie postanowiła dołączyć do zespołu Kowalczyk, pod opieką trenera Aleksandra Wierietielnego, co zaowocowało medalem brązowym na Mistrzostwach Świata w Falun w 2015 roku. To był pionierski medal dla polskich biegów narciarskich.
Miałam wspaniałe wspomnienia z Falun. Wspaniała atmosfera, wsparcie rodziny i przyjaciół oraz świetne przygotowanie w moim zespole przyczyniły się do mojego sukcesu. To był sezon, w którym udało mi się pokonać wiele przeszkód, w tym problemy zdrowotne - wspomina Jaśkowiec.
Nie tylko w sprincie, ale także na dystansie 10 km, cieszyła się z nowego osobistego rekordu, zajmując 14. miejsce pomimo trudnych warunków atmosferycznych. Zawody były wyzwaniem, gdyż nagły śnieg utrudniał rywalizację.
Sukces szybko jednak przerodził się w trudności, gdy zdrowie znów dało o sobie znać. Po wielu kontuzjach i trudnych operacjach, Sylwia zdołała jeszcze raz wystartować na igrzyskach w Pjongczangu w 2018 roku, zdobywając siódme miejsce w sprincie drużynowym. To jednak stanowiło koniec jej kariery sportowej.
Musiałam podjąć decyzję o zakończeniu kariery, gdyż kontuzje i operacje ciągle mnie ograniczały. Decyzja była trudna, ale obecnie pracuję w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem, gdzie dzielę się swoim doświadczeniem z młodymi biegaczami - powiedziała Jaśkowiec.
W obecnym sezonie Sylwia objęła rolę asystentki trenera kadry młodzieżowej. Jej celem jest zbudowanie solidnych podstaw dla polskich biegów narciarskich, na co potrzebny jest czas oraz wytrwałość.
W polskich biegach narciarskich musimy skupić się na długofalowym rozwoju. Młodsze pokolenie sportowców potrzebuje czasu na wypracowanie solidnych fundamentów, ale mamy też oczekiwania wobec bardziej doświadczonych zawodników. Musimy zadbać o ustrukturyzowany system szkoleniowy, by podnieść jakość naszych przygotowań - podkreśliła.
Jaśkowiec zauważyła również, że Polska potrzebuje więcej obiektów i tras treningowych, aby stworzyć lepsze warunki dla sportowców. Wzorem dla nas mogą być skandynawskie państwa, gdzie narciarstwo biegowe cieszy się dużą popularnością i ma odpowiednią infrastrukturę.
Sylwia Jaśkowiec jest dowodem na to, że po trudnych doświadczeniach można wrócić silniejszym i dalej budować swoją sportową karierę, tym razem pomagając innym w nadrabianiu zaległości odnośnie polskiego narciarstwa biegowego.