Świat

Bilans wojenny Rosji: Kryzys gospodarczy, wysokie ceny i niedobory rąk do pracy

2025-02-24

Autor: Tomasz

Rosyjski rząd chwali się rzekomym wzrostem gospodarczym, z 4,1-procentowym wzrostem PKB w 2024 roku, co zdaje się przewyższać wcześniejsze prognozy. Premier Michaił Miszustin określił to jako "historyczny rekord". Jednak niezależny portal Meduza podkreśla, że takie dane należy traktować z ostrożnością, ponieważ wzrost PKB nie uwzględnia rosnącej inflacji, która w ostatnim czasie stała się poważnym problemem.

Główne źródła wzrostu rosyjskiej gospodarki to wydatki na zbrojenia, które zdominowały wydatki budżetowe, kosztem innych sektorów, w tym produkcji cywilnej. Jak zauważa ekspertka Iwona Wiśniewska z Ośrodka Studiów Wschodnich, ten rozwój jest niepokojący, ponieważ podtrzymuje pozory odporności gospodarki, podczas gdy prawdziwe wyzwania rosną.

Według analityków Raiffeisen Banku, 20% wzrostu gospodarczego w 2023 roku można przypisać wydatkom wojskowym, które pochłaniają niemal jedną trzecią całości budżetu państwa. Jednocześnie sektory cywilne borykają się z stagnacją i brakiem prywatnych inwestycji.

Wysokie stopy procentowe, wprowadzone przez Bank Rosji w celu przeciwdziałania inflacji, osiągnęły rekordowy poziom 21% - najwyższy od 2022 roku. Choć te działania mają na celu wsparcie rubla, zmniejszają również możliwości rozwoju sektora prywatnego, ponieważ przedsiębiorstwa wolą inwestować w bezpieczne depozyty niż podejmować ryzyko.

Koszty życia w Rosji rosną drastycznie, szczególnie dla mniej uprzywilejowanych grup społecznych, takich jak emeryci i pracownicy budżetówki. Wzrost pensji i świadczeń jest zaledwie marginalny w porównaniu do realnego wzrostu cen podstawowych towarów, które wzrosły nawet o 18%.

Zaskakująco, wojna w Ukrainie spowodowała także wzrost wynagrodzeń dla niektórych grup, w tym żołnierzy kontraktowych. Braki kadrowe, które eksperci oceniają na 2 do 3 milionów osób, zmusiły przedsiębiorców do podnoszenia płac. Mimo to, brak rąk do pracy i wprowadzenie technologicznych embarg pokazują, jak szybko rosyjska gospodarka staje się zależna od importu z Chin, a dostęp do zachodnich technologii jest coraz bardziej ograniczony.

Sankcje międzynarodowe wciąż mają wymierny wpływ na rosyjską gospodarkę, ale nie zadały jeszcze ostatecznego ciosu. Rosja przygotowała się na ten scenariusz, gromadząc rezerwy przed nałożeniem embargo przez UE. Obecnie, w kontekście negocjacji międzynarodowych, Putin domaga się zniesienia sankcji, co może stać się kluczowym punktem rozmów.

"Putin robi wszystko, by pokazać, że ma środki i jest gotów kontynuować konflikt militarno-polityczny" - zauważa Wiśniewska. Dodaje, że nawet jeśli wojna by ustała, nie można oczekiwać zmniejszenia produkcji zbrojeniowej, co dodatkowo obciąża budżet i ogranicza możliwości rozwoju innych sektorów.