Sport

Bolesne wyznanie Huberta Hurkacza. Nadał wiadomość prosto z Paryża. "Za wcześnie"

2024-10-30

Autor: Piotr

Hubert Hurkacz, polski tenisista, odczuwał gorzki smak porażki po ponad miesięcznej przerwie od rywalizacji. Po niezbyt udanym występie na turnieju w Tokio, gdzie dotarł jedynie do drugiej rundy, postanowił skoncentrować się na treningach i regeneracji. Jego powrotem miał być turniej ATP Masters w Paryżu, lecz niestety okazał się dla niego bardzo nieprzyjemny.

W pierwszej rundzie wrocławianin zmierzył się z rosnącą gwiazdą amerykańskiego tenisa, Alexem Michelsenem. Młodszy zawodnik, świeżo naładowany energią, pokazał imponujący styl gry, w przeciwieństwie do 27-letniego Hurkacza, który nie mógł odnaleźć swojego rytmu. Wyniki porażki były druzgocące – Hubert został przełamany trzy razy w pierwszym secie i przegrał go 1:6. W drugiej części spotkania jego gra nie uległa znaczącej poprawie, a Michelsen wciąż dominował, szybko kończąc mecz wynikiem 6:1, 6:3.

Hurkacz nie krył rozczarowania po przegranym meczu, co wyraził na swoich kontach w mediach społecznościowych, stwierdzając: "Opuszczam Paryż trochę przedwcześnie, ale wrócę tu po więcej". To wyznanie wzbudziło reakcje fanów i analityków, którzy wspierają go w trudnych chwilach.

Rok temu Hurkacz zaskoczył kibiców, docierając do ćwierćfinału w Paryżu, gdzie został pokonany przez Grigora Dimitrowa. Teraz jednak, jego przedwczesna porażka wiąże się ze znaczną utratą punktów w rankingu ATP, co może spowodować jego spadek na niższe lokaty. Już teraz wrocławianin został wyprzedzony przez Jacka Drapera. Takie niepowodzenia mogły wpływać na pewność siebie Huberta, który w sierpniu osiągnął najwyższą w karierze 6. pozycję.

W obliczu trudności potrzebna jest silna rehabilitacja i determinacja – pytanie tylko, jak Hurkacz poradzi sobie w nadchodzących turniejach, aby znów odnaleźć się w czołówce? Fani i eksperci z niecierpliwością czekają na jego powroty pełne sukcesów.