Finanse

Branża wiatrakowa w Polsce ostrzega: Bez zmian w przepisach stracimy miliardy!

2025-02-16

Autor: Michał

Nowelizacja ustawy wiatrakowej, która ma na celu zniesienie tzw. zasady 10H, przeszła już konsultacje międzyresortowe i czeka na zatwierdzenie przez Radę Ministrów. Jeśli przepisy wejdą w życie, minimalna odległość turbin od zabudowań zostanie zmniejszona z 700 do 500 m. Według Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej (PSEW), wprowadzenie tej zmiany mogłoby przyczynić się do wygenerowania około 41 GW do 2040 roku, co stanowi czterokrotne zwiększenie obecnie zainstalowanej mocy.

Organizacja ostrzega, że brak ustawy wiatrakowej może przynieść Polsce straty rzędu 63 miliardów złotych do 2030 roku. Zwiększone koszty energii, uzależnienie od importu węgla, niższy wzrost PKB oraz finansowe problemy lokalnych samorządów to realne konsekwencje opóźnienia w legislacji. PSEW podkreśla, że każdy zainstalowany gigawat energii z lądowych farm wiatrowych mógłby obniżyć cenę energii o ponad 9 zł za megawatogodzinę (MWh).

Janusz Gajowiecki, prezes PSEW, zaznacza, że procedowanie ustawy wiatrakowej jest priorytetem rządu. Podkreśla, że szybkie przyspieszenie inwestycji w odnawialne źródła energii, w tym wiatrowe farmy, jest kluczowe dla obniżenia kosztów energii oraz zapewnienia stabilności gospodarczej. Każde opóźnienie w tej kwestii to dodatkowe obciążenie dla polskich gospodarstw domowych oraz przedsiębiorstw.

Minister klimatu i środowiska wyraziła obawy, że prezydent Andrzej Duda może zawetować ustawę. Martwi się o polityczne reperkusje takiego działania, zauważając, że blokada tej ustawy mogłaby być motywowana względami politycznymi. Wskazała, że Ministerstwo Klimatu pracowało nad nowelizacją z myślą o zapewnieniu stabilności energetycznej w Polsce na nadchodzące lata.

Jakie będą dalsze losy ustawy i jakie konsekwencje dla polskiej energetyki przyniesie opóźnienie w jej wdrożeniu? Branża wiatrakowa z niecierpliwością czeka na decyzje rządu i dalszy rozwój sytuacji!