Brat nie odpuścił. Znalazł mordercę siostry, a po 28 latach jej ciało
2024-09-10
Autor: Anna
Rok 1989. Birgit Meier, 41-letnia fotografka z Lüneburga, była w trakcie rozwodu z mężem Haroldem. 15 sierpnia, jej córka Yasmine, dzwoniła do matki, by umówić się na wspólne zakupy mebli. Zaniepokojona, że nie odebrała telefonu, postanowiła odwiedzić rodzinny dom. To, co tam znalazła, wstrząsnęło nią - matka zniknęła bez śladu.
Wezwani policjanci nie znaleźli dowodów przestępstwa, a ich dochodzenie wydawało się nie mieć postępu. W obliczu trudności, Yasmine skontaktowała się ze swoim wujkiem, Wolfgangiem Sielaffem, szefem Wydziału Kryminalnego w Hamburgu, który obiecał pomoc.
Wolfgang dostrzegł, że policja zlekceważyła poszlaki dotyczące nowego znajomego Birgit, ogrodnika Kurta-Wernera Wichmanna. Polityka rodziny Sielaffów wymusiła na policji dalsze działania. Wichmann miał przeszłość kryminalną: siedział w więzieniu za gwałt i był podejrzewany o usiłowanie uduszenia sąsiadki.
Niestety, prowadzone przez policję śledztwo nie przynosiło rezultatów przez wiele lat. Dopiero zmiana prokuratora otworzyła nowe możliwości. W lutym 1993 roku, przy przeszukaniu domu Wichmanna, policja odkryła tajny pokój, który skrywał m.in. broń palną oraz zakopany samochód z zaschniętymi śladami krwi, co nasiliło podejrzenia wobec ogrodnika.
Po dwóch miesiącach poszukiwań, Wichmann został ujęty po wypadku samochodowym. Niestety, wkrótce po aresztowaniu popełnił samobójstwo w celi. Do swojej żony zostawił list, w którym prosił ją o zatrzymanie jego majątku. Pomimo jego śmierci, Wolfgang Sielaff nie miał zamiaru odpuścić.
W 2002 roku, po przejściu na emeryturę, Sielaff rozpoczął własne śledztwo. Jego determinacja przyniosła efekty - w 2017 roku, przy użyciu nowoczesnych metod badawczych, na wcześniejszych dowodach odnaleziono krew Birgit Meier. W wyniku dalszych poszukiwań, w garażu Wichmanna odkryto jej szczątki.
Chociaż sprawa skończyła się dla rodziny Sielaffów, tajemnice wokół zbrodni wciąż nie zostały rozwiązane. Niektórzy detektywi sugerują, że Wichmann mógł mieć wspólnika. Wolfgang Sielaff i jego zespół kontynuują swoje śledztwo, mając nadzieję na odkrycie pełnej prawdy o serii zbrodni, które wstrząsnęły społecznością.
Historia Birgit Meier posłużyła jako inspiracja do powstania dokumentalnego serialu "Deeper: The Disappearance of Birgit Meier" oraz niemieckiego serialu kryminalnego "Tajemnica lasu umarłych". Sprawa ta pozostaje przykładem determinacji rodziny w poszukiwaniu prawdy i sprawiedliwości.