Brutalna prawda! U Probierza Lewandowski nie ma szans na bramki
2024-10-14
Autor: Agnieszka
Po roku spędzonym na czołowej pozycji w reprezentacji narodowej, Michał Probierz stoi przed trudnym wyzwaniem. Jego niekonsekwentne podejście do strategii ustawienia kluczowych pozycji, takich jak środek obrony i pomoc, wzbudza niepokój wśród kibiców. Trener ściągnął do zespołu wielu zawodników, jednak brakowało mu solidnej koncepcji. Zmiany w składzie były częste – od Patryka Dziczka przez Bartosza Slisza do Jakuba Piotrowskiego i Piotra Zielińskiego, co w końcu doprowadziło do chaosu.
Podczas gdy Portugalia przygotowuje się do mistrzostw Europy z jednolitą drużyną, Polska boryka się z wieloma problemami wewnętrznymi. Probierz zapewnia, że zespół przechodzi proces odmładzania, jednak średnia wieku polskich zawodników w meczu z Portugalią wynosi 28 lat, co nie świadczy o konsekwentnym podejściu do odnawiania kadry.
Problemem, który nie może umknąć uwadze, jest brak wykorzystania potencjału Roberta Lewandowskiego. O ile w swoim klubie nasz kapitan strzela bramki niemal w każdym meczu, to w reprezentacji pod wodzą Probierza jego dokonania są skromne. Po jedenastu spotkaniach osiągnął jedynie trzy trafienia, co stawia pod znakiem zapytania umiejętność szkoleniowca w maksymalnym wykorzystaniu talentów swoich zawodników.
Dramatyzm sytuacji podkreśliła pierwsza bramka zdobyta przez Portugalczyków, kiedy to rywale wymienili na naszej połowie 19 podań, co obrazuje całkowity regres w organizacji obrony. Żaden z naszych zawodników nie był w stanie skutecznie skontaktować się z rywalem, a brak krycia oraz pressing skutkował stratą bramki.
Nieodpowiedzialne zachowanie stoperów, jak w przypadku Jana Bednarka, pozostawia wiele do życzenia. Bednarek, jako lider defensywy, nie wykazał się inicjatywą, co prowadzi do nieprzyjemnych sytuacji na boisku. Przypadek Maksiego Oyedele, który został rzucony na głęboką wodę, również nie wróży dobrze. W obecnej sytuacji powinny być wprowadzone bardziej przemyślane decyzje kadrowe.
Podczas meczu z Portugalią, Michał Probierz wydawał się zrezygnowany, skrywając się na ławce rezerwowych. Dopiero po przerwie, gdy Polacy zdołali zdobyć kontaktową bramkę, trener się ożywił, jednak brak wcześniejszej organizacji gry defensywnej sprawił, że marzenia o odwróceniu losów spotkania były mało realne.
Reprezentacja pod wodzą Probierza popełnia te same błędy, które w przeszłości eliminowały nas z walki o sukcesy. Narodowy zespół potrzebuje nie tylko odważnej ofensywy, ale także solidnej defensywy, aby móc walczyć z najbardziej wymagającymi rywalami. Potrzebujemy lidera, który potrafi zjednoczyć drużynę oraz wyznaczyć jasne cele taktyczne. Pytanie, czy Michał Probierz będzie w stanie to osiągnąć, pozostaje otwarte. Narodowy zespół potrzebuje strategii, która zaowocuje, aby nie powtarzać przegranych z ostatnich meczów.