Brutalne zamachy przed meczem Legii: Kibic pobity na śmierć pod stadionem!
2025-08-19
Autor: Marek
Zaledwie godzina przed starciem Legii Warszawa z AEK Larnaka miało miejsce szokujące zdarzenie. Na przestrzeni doniesień portalu "TVN24", kibic w koszulce innej drużyny został brutalnie zaatakowany przez grupę agresywnych fanów Legii.
Mężczyzna, zapewniając napastników o swoich dobrych intencjach – że przyszedł kupić koszulkę Legii – nie spodziewał się, że wkrótce będzie ofiarą bestialskiego ataku. Po zaledwie kilku minutach w sklepie, grupa chuliganów zdemolowała jego twarz, używając prawdopodobnie kastetu, a następnie zgarbili mu czerwoną koszulkę.
"Pobity leżał na ziemi całkowicie zakrwawiony, nie miał nawet możliwości, by kupić upragnioną koszulkę Legii!" - relacjonuje świadek zdarzenia, zdumiony brakiem reakcji ze strony ochrony oraz pracowników sklepu.
Policja wstrzymuje napastników, ale jak to możliwe?
Zdumiewająca jest także reakcja policji, która, mimo szybkiej interwencji, nie zdołała zatrzymać agresorów opuszczających sklep po brutalnym akcie przemocy. Jak relacjonuje jeden z świadków: "Sytuacja, która rozwijała się przez kilka minut, wymusiła na ochronie zdecydowaną reakcję, której jednak zabrakło."
Dziennikarze "TVN24" zwrócili się do Legii Warszawa o komentarz w tej sprawie. Klub potwierdził, że powiadomił o zdarzeniu odpowiednie służby, ale nie udzielił dalszych informacji, czekając na zakończenie postępowania.
Czy to koniec fali przemocy?
Jakub Pacyniak, młodszy aspirant miejskiej policji, potwierdza zgłoszenie o incydencie. Policjanci, zabezpieczający wydarzenie masowe wokół stadionu, przeprowadzili wywiad z poszkodowanym i oddali do dyspozycji odpowiednią dokumentację.
Kibic, mimo poważnego ataku, na szczęście nie odniósł groźnych obrażeń, które wymagałyby hospitalizacji. Obecnie policja skupia się na ustaleniu motywów działań napastników, którzy wydają się reprezentować grupę zorganizowanych chuliganów.
Ta niepokojąca sytuacja stawia jasno, że problem przemocy wśród kibiców pozostaje wciąż aktualny. Z pewnością jednak wszyscy czekają na konkretne działania mające na celu zapobieganie kolejnym incydentom, by takie sytuacje nie miały miejsca już więcej.