Bulterier bez twarzy Gattuso. Mateusz Kowalczyk w reprezentacji Polski
2024-08-28
Autor: Anna
Kiedy w Katowicach ogłoszono, że Mateusz Kowalczyk został powołany do reprezentacji Polski, wszyscy w GKS byli pewni, że chodzi o młodzież. Michał Probierz zaskoczył wszystkich, sięgając po dwudziestolatka z ligowego beniaminka zaledwie miesiąc po jego debiucie w Ekstraklasie. Jak do tego doszło i kim w ogóle jest ten młody zawodnik?
GKS Katowice mając w swoich szeregach takich legend jak Piotr Świerczewski czy Jan Furtok, długo czekał na nowego reprezentanta. Ówczesny pomysł, aby kolejny zawodnik z Bukowej otrzymał specjalną premię, działał bardziej na zasadzie marketingu niż realnej szansy na powołanie. Po latach trudnych dla klubu, powrót do Ekstraklasy otworzył nowe możliwości, w tym temat obiecanej premii za powołanie do reprezentacji.
Kiedy Mateusz Kowalczyk awansował do składu, nikt nie mógł przypuszczać, że stanie się częścią pierwszej reprezentacji po tak krótkim czasie. Zawodnik, który wcześniej wyrobił sobie nazwisko w ŁKS, stał się kluczowym elementem mocy GKS-u.
W odbiorze ekspertów Kowalczyk to prawdziwy bulterier – gra z pasją, agresją, a jego defensywne statystyki mówią same za siebie. Według badań „StatsBomb” jest jednym z najlepszych pomocników, jeśli chodzi o efektywność w grze defensywnej. Swoją mobilnością i umiejętnością czytania gry zyskuje uznanie, a jego dynamika nie umknęła selekcjonerowi.
Choć wiele osób zadaje sobie pytanie, czy nie za szybko awansował do dorosłej reprezentacji, trener GKS-u Rafał Góral podkreśla potencjał Kowalczyka. „Mateusz to gracz, który ma talent, determinację i przede wszystkim chęć do nauki. Jest agresywny, ale mądrze wybiera momenty do interwencji. Pracuje nad swoimi umiejętnościami i z pewnością będziemy słyszeć o nim jeszcze nie raz” – mówi Góral.
Jako zawodnik, który odnajduje się w trudnych warunkach, Kowalczyk nie boi się wyzwań. W zeszłym sezonie z swojej drużyny uczynił lidera, wywalczając awans do Ekstraklasy, co dowodzi jego ogromnego potencjału oraz wpływu na zespół. Jego osiągnięcia przyciągnęły uwagę czołowych klubów, ale to GKS zapewnił mu szansę na regularną grę.
W reprezentacji również nie zamierza spoczywać na laurach. „Kto by pomyślał, że tak szybko dostanę szansę na boisku międzynarodowym? Jesteśmy młodymi graczami, a to dla nas ogromna motywacja – musimy pokazać, na co nas stać” – stwierdził Kowalczyk.
Eksperci zwracają uwagę, że z tak młodym, perspektywicznym zawodnikiem, mogą się wiązać zarówno nadzieje, jak i oczekiwania. W nadchodzących meczach będzie miał szansę, aby udowodnić, że dobrze wykorzystał daną mu szansę i sięgnąć po więcej w karierze podczas reprezentacyjnego debiutu. Tak czy inaczej, losy Mateusza Kowalczyka w nowej roli będą uważnie obserwowane przez wszystkich kibiców.