Kraj

Bulwersujący atak na pamięć ofiar Rzezi Wołyńskiej! Skandal w Podkarpaciu

2025-08-07

Autor: Tomasz

Zniszczenie pomnika – wyraz hańby

Na Podkarpaciu miało miejsce akt wandalizmu, który wstrząsnął społecznością. Nieznani sprawcy zniszczyli pomnik poświęcony tysięcom Polaków – kobietom, dzieciom oraz osobom starszym, którzy zostali bestialsko zamordowani przez OUN-UPA podczas Rzezi Wołyńskiej w 1943 roku. Ten czyn określono jako "haniebny" i daleki od zwykłego chuligaństwa, co wywołało oburzenie środowisk patriotycznych.

Reakcja społeczności – czas na działania!

Ruch Narodowy oraz przedstawiciele Konfederacji nie pozostawili tej sprawy bez reakcji. Złożono deklaracje działań mających na celu ustalenie tożsamości sprawców. Klub Konfederacji w Lublinie podkreślił, że to prowokacja mająca na celu upokorzenie i zmuszenie do milczenia. Ich postulat? Obronimy narodową pamięć i historyczną tożsamość!

Policja w akcji – ustalają sprawców

Miejscowa policja już rozpoczęła śledztwo, aby ustalić, kto stoi za tym atakiem. W międzyczasie w sieciach społecznościowych zaczęły pojawiać się spekulacje, że incydent ten mógł być elementem hybrydowej wojny ze strony Rosji. Czy takie działania są naprawdę możliwe?

Ekspert ocenia – to nie rosyjska prowokacja

W rozmowie z "Faktem", ekspert ds. międzynarodowych Sławomir Majman stwierdził, że za tymi zdarzeniami nie stoi Rosja, a jedynie chuligaństwo. Jego zdaniem, takie działania nie zmienią nastawienia Polaków do Rzezi Wołyńskiej. "Pisanie obelżywych haseł na pomniku nie wpłynie na naszą pamięć" – dodał.

Były ambasador – trudności w tropieniu sprawców

Jan Piekło, były ambasador RP w Kijowie, zauważył, że podobne akty wandalizmu miały miejsce już wcześniej. "Zawsze pojawiały się problemy z ustaleniem sprawców, a śledztwa prowadziły do rosyjskiej agentury" – wyjaśnił.

Niezwykłe powiązania – prowokacje za pieniądze?

Piekło zaznaczył, że w przeszłości zdarzały się przypadki, kiedy kryminaliści otrzymywali pieniądze za wykonanie prowokacji mającej na celu podburzenie lokalnej społeczności. "Rosyjskie służby wykorzystują migrantów oraz osoby z marginesu, aby realizować swoje cele" – wskazał.

Co dalej z ochroną pamięci?

W obliczu tych wydarzeń, społeczność musi działać. Ochrona pamięci o ofiarach Rzezi Wołyńskiej powinna stać się priorytetem, abyśmy mogli zapobiegać podobnym aktom wandalizmu w przyszłości.