Świat

Bunt na Bałkanach. Szokujące reakcje społeczeństwa na wzrost cen!

2025-02-01

Autor: Anna

W odpowiedzi na skandalicznie wysokie ceny podstawowych produktów, w Czarnogórze zorganizowano szeroki bojkot. Grupy aktywistów, organizacje pozarządowe oraz związki zawodowe, na czele z Komitetem Wykonawczym Wolnych Związków Zawodowych Czarnogóry (USSCG), zaapelowały do społeczeństwa o przyłączenie się do protestu jako formy obywatelskiego buntu.

Wyraz solidarności w tej sprawie wyraził premier Milojko Spajić, który wezwał przedsiębiorców do podjęcia uczciwych działań wobec konsumentów. Wiele wskazuje na to, że polityka cenowa w Czarnogórze będzie przedmiotem debaty przez długi czas.

W Serbii sytuacja również staje się coraz bardziej napięta. Premier złożył rezygnację, co jest reakcją na masowe protesty studentów, które zjednoczyły się w obronie praw obywatelskich oraz przeciwdziałania rosnącym cenom.

W Chorwacji rozpoczęto tygodniowy bojkot znanych sieci supermarketów w odpowiedzi na wzrastające ceny. Konsumenci zostali wezwani do całkowitego wstrzymania zakupów w piątek. W zeszłym tygodniu zorganizowano podobną akcję, która przyniosła zaskakujące wyniki: według danych administracji podatkowej, liczba rachunków wystawionych w placówkach handlowych spadła o 44% w porównaniu do tygodnia poprzedniego, a wydatki klientów zmniejszyły się o 53%.

Władze Chorwacji zareagowały na te protesty, postanawiając rozszerzyć listę produktów, których ceny będą regulowane przez rząd z 30 do 70 pozycji. Przykładem działań rynku jest jedna z chorwackich sieci, która ogłosiła obniżkę cen 250 krajowych produktów. To kontrowersyjny ruch, który ma za zadanie złagodzić napięcia wśród zniecierpliwionych konsumentów.

W Bośni media informują, że supermarkety odnotowują wyraźny spadek liczby klientów, co potwierdzają też informacje z Serbii. Dziennik "Danas" wskazuje na dramatyczny spadek klientów, gdyż w wielu supermarketach działa nie więcej niż jedna kasa. W najpopularniejszych lokalizacjach, zazwyczaj pełnych ludzi, teraz diament jest rzadkością.

W Macedonii Północnej wsparcie dla bojkotu wyraziło zarówno Stowarzyszenie Konsumentów, jak i rząd oraz opozycja. Klienci skarżą się na puste półki i brak kolejek przy kasach, co sugeruje, że protest przynosi efekty. Część społeczeństwa uważa, że bojkot to ostateczne ostrzeżenie dla handlarzy, podczas gdy inni wskazują, że bez odpowiednich działań prawnych dotyczących podwyżek cen, sytuacja będzie się stale pogarszać.

Ruchy te stanowią nie tylko przejaw rosnącego niezadowolenia społecznego, ale także budzą pytania o przyszłość gospodarczą regionu. Co czeka Bałkany w nadchodzących miesiącach? Jedno jest pewne - nastroje społeczne będą miały ogromny wpływ na sposób zarządzania gospodarką przez rządy.