Bunt przeciw polityce UE: Czy miliony ludzi stracą pracę już w przyszłym roku?
2024-09-14
Autor: Tomasz
Europejskie Stowarzyszenie Producentów Pojazdów (ACEA) opracowało dokument, który ma być przedstawiony Komisji Europejskiej, wzywający do przesunięcia o dwa lata wprowadzenia nowych norm emisji CO2. Zgodnie z dotychczasowym planem, od 2025 roku średnia norma emisji ma wynosić 93,6 g CO2/km, podczas gdy aktualnie jest to 120 g CO2/km.
W dokumencie, do którego dotarł Bloomberg, autorzy argumentują, że opóźnienie jest niezbędne z uwagi na wciąż mutującą rzeczywistość rynkową i spowolniony rozwój rynku samochodowego po pandemii COVID-19. Ich zdaniem, unijne normy mogą prowadzić do drastycznych konsekwencji gospodarczych, w tym masowych zwolnień w branży motoryzacyjnej.
W kontekście tych zmian, należy zaznaczyć, że ogromnym wyzwaniem dla producentów będzie nadążenie za nowymi wymaganiami w obliczu znacznych spadków sprzedaży. Przykładowo, dane wskazują, że w lipcu 2023 roku sprzedaż samochodów elektrycznych w UE spadła o 10,8% w porównaniu do roku poprzedniego, a w Niemczech zmniejszyła się wręcz o 69% w sierpniu.
Z kolei Arno Antlitz, dyrektor finansowy Volkswagena, zauważył, że europejski rynek samochodowy nie odbudował się po pandemii, a sprzedaż aut jest o około 2 miliony niższa niż w czasach przed pandemią. Co więcej, wiele znaczących marek, jak Volkswagen czy Fiat, zmienia podejście do produkcji pojazdów elektrycznych, co może mieć katastrofalne skutki dla miejsc pracy.
Scenariusz, w którym Komisja Europejska nie zgodzi się na przesunięcie wprowadzenia nowych norm CO2, może zakończyć się dla producentów finansową katastrofą. Luka po europejskich producentach, zmuszonych do ograniczenia swojej oferty, najprawdopodobniej zostanie wypełniona przez chińskich konkurentów, którzy już teraz zyskują na popularności w Europie. Warto również zauważyć, że ta sytuacja może prowadzić do wzrostu bezrobocia, a także niepewności ekonomicznej dla wielu pracowników w branży.
Bez wątpienia, przyszłość europejskiej motoryzacji i jej pracowników jest zagrożona, a zmiany legislacyjne mogą prowadzić do szerokiego buntu przeciwko polityce Unii Europejskiej. Czy nowe normy emisji będą dobrym rozwiązaniem, czy raczej skazą miliony ludzi na bezrobocie? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - sytuacja wymaga pilnego przemyślenia i dostosowania do zmieniających się warunków rynkowych.