Burza po decyzji Szymona Marciniaka! Oto, co powiedział po kontrowersyjnym rzucie karnym
2025-09-25
Autor: Marek
W środowy wieczór, mecz Lecha Poznań z Rakowem Częstochowa sparaliżował emocje kibiców, gdy gospodarze prowadzili już 2:0. Jednak losy spotkania odwróciły się w dramatyczny sposób, gdy Luis Palma zobaczył czerwoną kartkę za brutalny faul. Ostatecznie Raków wyrównał, a decydująca bramka padła z rzutu karnego w 67. minucie.
Sędzia na celowniku po kontrowersyjnej decyzji
Po zakończeniu meczu, wszyscy mówili o decyzji sędziego Szymona Marciniaka, który podyktował rzut karny. Arbiter uznał, że Alex Douglas faulował przeciwnika w polu karnym, co wywołało burzę dyskusji. Marciniak stwierdził, że sytuacja była "naprawdę prosta do oceny", wskazując, że to jedyne starcie w pobliżu piłki.
Controwersyjny faul, kontrowersyjny sędzia
"Douglas widział piłkę, chciał ją wybić, ale przeoczył sprytnego rywala z Rakowa. Piłkarz w czerwonej koszulce wyskoczył, zagrał sobie piłkę i jego kolano uderzyło w kolano Douglasa, po czym upadł" - opisał sytuację sędzia w wywiadzie dla Interia Sport.
Marciniak nie zamierza się cofać!
Szymon Marciniak nie pozostawił wątpliwości co do swojej decyzji. "Bez znaczenia jest, czy uderzenie było silne czy lekkie. W sytuacji starcia dwóch zawodników oceniamy, kto pierwszy dotarł do piłki. Dziś wygrał piłkarz Rakowa i został uderzony" – dodał.
Marciniak podkreślił, że to kolano w kolano było kluczowym elementem, stwierdzając: "Jeden zawodnik zagrywa piłkę, jest między piłką a rywalem i zostaje trafiony". Jego stanowisko tylko potęgowało kontrowersje.
Co dalej dla drużyn?
Remis sprawił, że Lech z dorobkiem 14 punktów zajmuje szóste miejsce w tabeli, podczas gdy Raków z ośmioma punktami znajduje się na 15. pozycji, tuż nad strefą spadkową. Obie drużyny mają do rozegrania zaległe spotkania, co dodatkowo wprowadza napięcie do ligowej rywalizacji.