Burza po finale kobiet na Wimbledonie. Legenda tenisa w ogniu krytyki. "Hańba"
2024-07-14
Autor: Agnieszka
W sobotnie popołudnie odbył się finał gry pojedynczej kobiet na Wimbledonie. Na kortach trawiastych walczyły Barbora Krejcikova oraz Jasmine Paolini, dwie zawodniczki, które wcześniej nigdy nie dotarły tak daleko w singlu podczas tej prestiżowej imprezy. Krejcikova, mająca na swoim koncie dwa wielkoszlemowe trofea w grze podwójnej na Wimbledonie, przystąpiła do rywalizacji z większym doświadczeniem.
Mecz okazał się wyrównany, mimo że Paolini w pierwszym secie grała nieco słabiej. W drugim secie Włoszka pokazała swoje umiejętności, zaskakując czeską rywalkę. Ostatecznie to Jasmine Paolini wygrała drugi set, lecz w trzecim i decydującym secie lepsza okazała się Krejcikova, pokonując Paolini 6:2, 2:6, 6:4 i zdobywając tytuł.
Jednak to nie sam mecz, a komentarze wokół niego wywołały ogromne kontrowersje. Chris Evert, legendarna tenisistka pełniąca rolę komentatorki w ESPN, znalazła się pod ostrzałem krytyki. Internauci zarzucili jej brak profesjonalizmu i nieskrupulatne przygotowanie do finału. Błędy w wymowie nazwiska Paolini (Evert nazywała ją „Paolina”) wywołały falę niezadowolenia w mediach społecznościowych.
Komentarze internautów były bezlitosne: „Wyobraź sobie, że Chris Evert potrafi poprawnie wymówić Krejcikovą, ale Paolini nie”, „Niech ktoś powie Chris Evert, że ta tenisistka ma na nazwisko Paolini. Nie Paolina”, „Chris Evert, która nie potrafi wymówić Paolini, to hańba. Paolina? Paoli? Poważnie?”, „To wygląda na brak szacunku i profesjonalizmu”—pisali niezadowoleni fani tenisa na platformie X. Pojawiły się również oskarżenia o rasizm, co tylko podgrzało atmosferę.
W niedzielę 14 lipca, w finale singla mężczyzn, o wielkoszlemowe trofeum powalczą Carlos Alcaraz i Novak Djoković. Mecz rozpocznie się o godzinie 15:00 czasu polskiego, a relację na żywo można będzie śledzić na stronie Interii.
Chris Evert została skrytykowana przez fanów na mediach społecznościowych za swoje komentarze podczas finału.
Jasmine Paolini, mimo przegranej, zachowuje pozytywne podejście i zapowiada dalszą walkę na korcie.