Burza protestów w Arabii Saudyjskiej po kontrowersyjnych słowach Netanjahu!
2025-02-09
Autor: Jan
Burza protestów w Arabii Saudyjskiej po kontrowersyjnych słowach Netanjahu!
Sekretarz generalny Ligi Państw Arabskich, Ahmed Abu el-Ghejt, w niedzielę skrytykował wypowiedzi izraelskiego premiera Binjamina Netanjahu, określając je jako "całkowicie oderwane od rzeczywistości". Tego samego dnia Arabia Saudyjska stanowczo odrzuciła sugestie przesiedlania Palestyńczyków, które określono jako "ekstremistyczną mentalnością okupanta."
Kontrowersyjna sytuacja wybuchła po wtorkowym spotkaniu Trumpa z Netanjahu w Białym Domu, które na nowo wzbudziło dyskusje o przyszłości Palestyny. W wywiadzie dla izraelskiej telewizji, premier Netanjahu zasugerował, że Saudowie mogą stworzyć państwo palestyńskie w Arabii Saudyjskiej, co wywołało falę oburzenia wśród arabskich liderów.
Jusef bin Trad al-Saadun, saudyjski dygnitarz, odpowiedział na te słowa z ironią, sugerując, aby poprosić Trumpa o "wysłanie Izraelczyków na Alaskę, a potem na Grenlandię." Takie komentarze z pewnością zaogniły sytuację w regionie, w którym stosunki między krajami arabskimi a Izraelem są już napięte.
Egipt, Jordan i Palestyńska Autonomia także wyraziły swoje oburzenie, potępiając wypowiedzi Netanjahu jako nieodpowiedzialne i działające na szkodę procesu pokojowego. Dyplomacja Kataru określiła te wypowiedzi jako "prowokacyjne", co tylko podkreśla, jak delikatna jest sytuacja polityczna w regionie.
Prezydent Trump, starając się znormalizować relacje z Arabią Saudyjską, zaskoczył wielu, stwierdzając, że nie uważa utworzenia niepodległej Palestyny za warunek prawny, co spotkało się z natychmiastową reakcją władz w Rijadzie, które przypomniały o swoim stanowisku odnośnie do utworzenia Palestyny jako kluczowym elemencie każdego porozumienia.
Warto przypomnieć, że sytuacja Palestyńczyków od lat pozostaje napięta. Dążyli oni do uzyskania niepodległego państwa na terenach okupowanych przez Izrael, a koncepcja rozwiązań opartych na zasadzie dwóch państw została wsparcia przez wiele krajów, w tym Unię Europejską. Jednak obecny rząd Izraela wydaje się być przeciwny tego typu rozwiązaniom.
Jak potoczą się dalsze losy konfliktu oraz reakcje społeczności międzynarodowej? Czy propozycje Netanyahu będą miały realny wpływ na pokojowy proces w regionie? Czas pokaże!