Bykowe w Polsce - czy podatek od bezdzietnych to odpowiedź na kryzys demograficzny?
2025-02-08
Autor: Magdalena
Zjawisko, które wzbudza kontrowersje na polskiej scenie politycznej, to pomysł wprowadzenia tzw. bykowego, czyli dodatkowego podatku dla osób bezdzietnych. Marek Jakubiak, poseł z partii Wolnych Republikanów, promuje tę ideę, zwracając uwagę na problemy demograficzne w kraju. Jego argumentacja opiera się na założeniu, że w obliczu starzejącego się społeczeństwa bezdzietni nie przyczyniają się do przyszłego finansowania systemu emerytalnego.
Obecnie w Polsce emerytury są wypłacane z bieżących składek osób aktywnych zawodowo, co sprawia, że demografia odgrywa kluczową rolę. Spadek liczby urodzeń może prowadzić do deficytu pracowników oraz zagrożenia dla systemu emerytalnego, co jest zrozumiałe. Jakubiak sugeruje, by bezdzietni płacili miesięczny podatek w wysokości 800 zł, co stanowiłoby duże obciążenie finansowe dla wielu osób.
Warto przytoczyć, że w przeszłości w Polsce funkcjonowało podobne daniny, która istniała od 1946 do 1973 roku. Wówczas były to podatki od singli oraz par, które nie miały dzieci po dwóch latach małżeństwa. Obecnie wiele krajów, w tym Niemcy, wprowadza różne formy opodatkowania związane z posiadaniem dzieci, jednak nie przybiera to tak drastycznych form jak proponowane przez Jakubiaka bykowe.
W Niemczech na przykład istnieje system ubezpieczeń społecznych, w ramach którego osoby bezdzietne płacą wyższe składki, ale nie są one tak wysokie jak opłata, która mogłaby wynikać z wprowadzenia bykowego. Minister zdrowia Jens Spahn wspomniał także o potrzebie dodatkowych składek emerytalnych dla bezdzietnych, jednak ten pomysł nie uzyskał większego poparcia politycznego.
Bez wątpienia, ten temat w Polsce budzi silne emocje. Przeciwnicy tego pomysłu zauważają, że nie jest to odpowiedni sposób na wspieranie rodzicielstwa oraz że bezdzietność nie zawsze jest wyborem, ale często wynika z różnych okoliczności życiowych - od trudności finansowych, po zdrowotne. Jakubiak sam podnosił, że nie można wprowadzić takiego podatku w sposób jednostronny, ale potwierdza, że problem bezdzietności należy traktować poważnie i z odpowiednią dyskusją.
Z perspektywy demograficznej można zauważyć, że wiele krajów walczy z podobnymi wyzwaniami, ale zamiast kar wprowadza się różne formy wsparcia dla rodzin z dziećmi, które zachęcają do mniejszych obciążeń podatkowych i oferują dotacje. W Polsce rząd do tej pory wprowadził szereg ulg i programów, mających na celu wsparcie rodzin, jak program 500+.
Ostatecznie, dyskusja na temat bykowego staje się apelem do szerokiego myślenia o problemach demograficznych i socioekonomicznych, a także o tym, w jaki sposób najlepiej wspierać rodzicielstwo i przyczyniać się do wzrostu liczby urodzeń w Polsce. Wydaje się, że zamiast opodatkowania, bardziej konstruktywnym podejściem byłoby zainwestowanie w politykę prorodzinną, która uwzględniałaby różne okoliczności, w jakich znajdują się potencjalni rodzice.