Była asystentka szejka ujawnia szokujące szczegóły: "Zadania były ABSURDALNE!"
2025-07-23
Autor: Anna
Wszystko o pracy z szejkiem
Anna Kolasińska-Szemraj, znana z popularnego podcastu "Rozmowy w dresie", podzieliła się swoimi niezwykłymi doświadczeniami jako stewardesa i asystentka szejka w Abu Zabi. W najnowszej książce "Byłam asystentką szejka" zdradza tajemnice luksusowego życia i niewiarygodnych obowiązków.
Luksusowe życie pod szejkowskim skrzydłem
Wizyta Anny w studio "Dzień Dobry TVN" odsłoniła kulisy tego, jak wygląda codzienność u boku szejka. Praca dla niego oznaczała luksus, jakiego większość ludzi nie jest w stanie sobie wyobrazić. "Szejk wynajmował całe piętra w ekskluzywnych hotelach i otaczał się dywanami wartych fortunę. Można było tylko z niedowierzaniem patrzeć, jak to wszystko wygląda," relacjonowała.
Niezwykłe wymagania i absurdy
Jednak życie w luksusie wiązało się z niezliczonymi wyzwaniami. "Zadania były absurdalne – szejk potrafił w każdej chwili ogłosić, że chce lecieć do Londynu, a ja musiałam natychmiast zdobyć jego ulubione przekąski!" wspomina Anna. Musiała biegać po makaronach, potem przebierać się i pędzić na lotnisko. Królewskie obowiązki, które przychodziły z trudem, były nie tylko fizycznie wymagające, ale też psychicznie obciążające.
Monstrualne wynagrodzenie, ale i koszty psychiczne
Miesięczna pensja w wysokości 20 tysięcy złotych wydawała się znakomitym dochodem, ale Anna czuła, że praca znacznie przekracza jej granice komfortu. "To było nie do zniesienia. Oczekiwania szejka były niekończące się," zauważyła.
Odrobina swobody w pracy
Pomimo ogromnych wymagań, Anna i jej zmienniczka mogły wybierać ubrania, które nosiły, oczywiście z akceptacją szejka. "Dostawałyśmy pieniądze na zakupy luksusowych garniturów, ale wszystko musiało być zatwierdzone przez niego," dodała.
Decyzja o odejściu: Przekroczyła granice możliwości
Związana z szejkiem, Anna czuła się jak więzień luksusu. Po sześciu miesiącach intensywnej pracy zdecydowała się odejść. "Nie widziałam siebie w tej roli. Musiałam odpowiadać na każdego rodzaju prośby, a to przekraczało moje pojęcie o pracy jako stewardesy," podsumowała.
Z życia szejka… na wolność!
Dziś Anna Kolasińska-Szemraj nie tylko dzieli się swoimi wspomnieniami, ale także inspiruje innych swoją historią. "Nie ważne jak luksusowy był ten świat, wolność i szerokie horyzonty są nie do zastąpienia," kończy.