Było o włos od katastrofy! Dwa pociągi jechały po jednym torze
2024-08-24
Autor: Michał
Sobotnie popołudnie w pobliżu Trzebini przyniosło moment grozy. Na jednym torze znalazły się dwa pociągi, które mijały się w przeciwnych kierunkach. Na szczęście dzięki szybkiej reakcji maszynistów udało się uniknąć tragicznych konsekwencji.
Dwa pociągi zmierzały na siebie. Jak do tego doszło?
Zdarzenie miało miejsce o godzinie 16:00. Maszynista pociągu relacji Żary-Lublin, opuszczając stację Trzebinia, nie zatrzymał się przed semaforem, który wskazywał sygnał „stój”. Na szczęście, jak poinformował RMF FM Karol Jakubowski z zespołu prasowego PKP PLK, w obliczu niebezpieczeństwa maszynista aktywował sygnał radio-stop, co pozwoliło mu na natychmiastowe zatrzymanie swojego składu oraz pociągu nadjeżdżającego z naprzeciwka. Dzięki tej błyskawicznej reakcji oba pojazdy zatrzymały się, a tragedia została zażegnana.
Na miejscu zdarzenia pracuje komisja, która bada szczegółowe okoliczności incydentu. To wydarzenie podkreśla, jak kluczowe jest przestrzeganie przepisów bezpieczeństwa w transporcie kolejowym.
Eksperci ostrzegają, że niedopatrzenia mogą prowadzić do poważnych katastrof. W minionych latach, wiele incydentów miało swoją przyczynę w zaniedbaniach w zakresie bezpieczeństwa lub nieprawidłowym działaniu systemów sygnalizacji. Wiele osób obawia się o bezpieczeństwo na polskich torach, zwłaszcza po ostatnich wydarzeniach.
Czy Polskie Koleje Państwowe podejmą kroki, aby zapobiec podobnym sytuacjom w przyszłości? Czas pokaże, ale jedno jest pewne - bezpieczeństwo pasażerów powinno być zawsze na pierwszym miejscu!