Rozrywka

Cała Polska wspomina przeboje Katarzyny Sobczyk. Zmarła osamotniona w hospicjum

2025-02-21

Autor: Michał

"O mnie się nie martw" - tak brzmiał jeden z największych hitów Katarzyny Sobczyk, który artystka dedykowała swoim fanom w ostatnich dniach swojego życia. Zmagała się z poważną chorobą – nowotworem piersi. Zmarła 28 lipca 2010 r. w wieku 65 lat, a jej ostatnie chwile spędziła w warszawskim Hospicjum Onkologicznym św. Krzysztofa, w towarzystwie swojego jedynego syna, Sergiusza Fabiana.

Katarzyna Sobczyk, właściwie Kazimiera Sobczyk, przyszła na świat 21 lutego 1945 roku. Była najmłodszą z czwórki rodzeństwa. Całe dzieciństwo spędziła w Tyczynie, skąd, po zakończeniu II wojny światowej, rodzina przeniosła się na Pomorze Zachodnie, najpierw do Sianowa, a potem do Koszalina. Tyczyn stał się dla niej miejscem powracającym w jej wspomnieniach, gdzie często spędzała wakacje i występowała.

Jej kariera muzyczna rozpoczęła się w latach 60., kiedy po raz pierwszy wystąpiła na scenie jako wokalistka zespołu Biało-Zieloni w Koszalinie. W 1963 roku zdobyła uznanie na II Festiwalu Młodych Talentów w Szczecinie, co otworzyło jej drzwi do dalszej kariery muzycznej.

Sobczyk była dwukrotną laureatką Krajowego Festiwalu Piosenki Polskiej w Opolu, gdzie zdobyła pierwsze nagrody za przeboje „O mnie się nie martw” w 1964 roku i „Nie wiem czy warto” w 1965 roku. W 1966 roku otrzymała nagrodę od Przewodniczącego Komitetu ds. Radia i Telewizji za piosenkę „Nie bądź taki szybki Bill”, a w 1967 roku zdobyła serca publiczności nagrodą za „Trzynastego”.

Katarzyna Sobczyk była u szczytu swojej kariery muzycznej w latach 60. i 70. XX wieku. Jej twórczość przyciągała autorów i kompozytorów takich jak Krzysztof Dzikowski czy Janusz Kondratowicz. Mimo sukcesów, zrezygnowała z propozycji pracy w Paryżu, wierząc, że nie byłaby w stanie tam mieszkać bez miłości swojego życia, Henryka Fabiana.

W życiu osobistym wielu zwrotów akcji doświadczyła, kiedy zamieszkała w USA, gdzie z mężem spróbowała spełnić „amerykański sen”. W 1975 roku na świat przyszedł ich syn, Sergiusz. Niestety, kariera i problemy w małżeństwie sprawiły, że to znajomi z Polski zajęli się jego wychowaniem. Związek Katarzyny i Henia zakończył się w 1992 roku, kiedy ich drogi się rozeszły, a Henryk zmarł w 1998 roku.

Sergiusz wspomina, jak ważnym momentem dla niego było spotkanie z matką po latach. Przepełniony emocjami, opisał chwile, w których mogli znów być razem, płacząc oboje w objęciach.

Dziś, pamiętając o jej niezapomnianych przebojach, cała Polska przywołuje wspomnienia związane z Katarzyną Sobczyk, której utwory na zawsze pozostaną w sercach jej fanów. Jej życie, pełne sukcesów, ale i osobistych tragedii, może być inspiracją dla wielu, pokazując, jak ważne jest utrzymywanie bliskich relacji nawet w obliczu trudności.