Sport

Carlo Ancelotti nie wytrzymał. Szokujące słowa po klęsce Realu Madryt

2025-03-02

Autor: Magdalena

Real Madryt poniósł zaskakującą porażkę w hiszpańskiej lidze, co postawiło pod znakiem zapytania ich szanse na tytuł mistrza. Zespół Carlo Ancelottiego prowadził 1:0 po golu Brahima Diaza, jednak Real Betis szybko wyrównał w pierwszej połowie za sprawą Johnny'ego Cardoso, który wykorzystał rzut rożny. W decydującym momencie meczu Isco, były gracz Realu, zdobył zwycięskiego gola z rzutu karnego, co wywołało euforię wśród kibiców Betisu. Ancelotti i jego zespół są teraz pod olbrzymią presją, zwłaszcza w obliczu narastającej rywalizacji z Atletico Madryt, które awansowało na pierwsze miejsce, pokonując Athletic 1:0 po golu Juliana Alvareza.

W kontekście tej klęski, Barcelona może stać się nowym liderem, o ile wygra z Real Sociedad. Prasa katalońska nie omieszkała odnotować tej sytuacji, mówiąc o "prezencie" dla zespołu Hansiego Flicka.

Podczas meczu z Betisem na boisku pojawił się także Antony, który wcześniej zdążył ujrzeć czerwoną kartkę, ale sytuacja została ostatecznie odwrócona, co wzburzyło władze Realu. Carlos Ancelotti wyraził swoje oburzenie, mówiąc: - Zostaliśmy zaatakowani ze wszystkich stron, musimy się bronić do końca. Jednak nie zamierzamy się poddawać - cytują go media.

Co więcej, po meczu Ancelotti nie ukrywał swojego rozczarowania. - Jeżeli będziemy tak grać, to na pewno nie wygramy wtorkowego meczu w Lidze Mistrzów. To mecz, który powinien nas obudzić. Zgubiłem nadzieję na dobrą grę - przyznał, wskazując na fakt, że w pierwszej połowie stracili aż 27 piłek.

- Musimy zareagować. Tego rodzaju porażki są trudne do zniesienia. Każda drużyna biega, a my dzisiaj byliśmy daleko od naszych najlepszych występów. W pierwszych 20 minutach było dobrze, ale przez kolejne 70 minut praktycznie nas nie było na boisku - dodał Ancelotti. Na koniec wspomniał również o Kylianie Mbappe, którego zmienił w trakcie meczu, zaznaczając, że trenował zbyt mało w ostatnim tygodniu.

Klub jest obecnie w trudnej sytuacji, i wielu fanów zaczyna obawiać się o przyszłość drużyny. Czy Ancelotti zdoła obudzić swoją drużynę przed nadchodzącymi krytycznymi spotkaniami? Czy Real zdoła odbudować się po tej porażce? Czas pokaże.