Sport

Ceny biletów na mecz Inter - Barcelona oszałamiają! "RIP Football"

2025-05-06

Autor: Ewa

Gigantyczne emocje przed meczem Inter - Barcelona

Mecz, na który czekają wszyscy hiszpańscy kibice, zbliża się wielkimi krokami. "Z zapachem końca. A ponadto z aurą i atmosferą najważniejszego meczu sezonu oraz ostatnich 4-5 lat" - relacjonuje "Sport". Dla fanów FC Barcelony najważniejsza informacja to fakt, że w obozie drużyny znajduje się Robert Lewandowski, który niedawno zmagał się z urazem mięśniowym. Choć jest mało prawdopodobne, by pojawił się w podstawowym składzie, nie można wykluczyć, że wejdzie z ławki, gdy zajdzie taka potrzeba.

Porażająca różnica cen biletów!

Rewanżowe spotkanie pomiędzy Interem a Barceloną wzbudza ogromne zainteresowanie - trudno dziwić się temu, zwłaszcza że stawka jest niezwykle wysoka: finał Ligi Mistrzów. Stadion San Siro prawdopodobnie będzie wypełniony po brzegi, a żeby zdobyć bilet, trzeba wydobyć z portfela spore sumy. Kibic Olivier Laval podzielił się informacjami o cenach biletów, porównując je z tym, co było dostępne 15 lat temu.

W 2010 roku bilety na półfinał Ligi Mistrzów kosztowały zaledwie 22 euro (około 95 zł). Dziś, aby być świadkiem emocji na stadionie w Mediolanie, trzeba przygotować przynajmniej 120 euro (515 zł), co oznacza oszałamiający wzrost o 545%! Jeden z kibiców zaznaczył gorzko: "RIP Football".

Bilety sprzedają się jak ciepłe bułeczki

Dziennik "AS" informuje, że na stronie internetowej Interu pozostały jeszcze pojedyncze bilety, których ceny wahają się od 299 euro (około 1200 zł) do 470 euro (około 2000 zł). Portal Amala dodał, że na początku bilety były dostępne w znacznie bardziej przystępnych cenach - na sektory Curva Nord i Sud wynosiły one już od 140 euro, a na górne sektory zielone można było zdobyć bilet za 100 euro. To ponoć "najniższa cena w historii"!

Ostatni szlif przed epicką bitwą

Piłkarze Hansiego Flicka odbyli ostatni trening na San Siro przed wielkim meczem. Dziennikarze "Sportu" podkreślają, że na tym obiekcie odbędzie się starcie, które zapowiada się na epicką intensywność i zaciętość. Inter nie przegrał meczu na własnym stadionie w Lidze Mistrzów od niemal trzech lat, ale niestety będzie musiał poradzić sobie bez Benjamina Pavarda, który przedwcześnie opuścił boisko podczas poniedziałkowego rozruchu. Na pocieszenie, Simone Inzaghi może liczyć na Lautaro Martineza.

Czy sobotnia rywalizacja przyniesie nowe emocje i rekordowe ceny biletów? Przekonamy się już niebawem!