Charkowska wojna na wyczerpanie: Czy Rosja pokona obronę Ukrainy?
2024-10-11
Autor: Tomasz
O rosyjskiej ofensywie w obwodzie charkowskim zrobiło się głośno w maju 2023 roku, kiedy rosyjskie jednostki przekroczyły granicę z Ukrainą, kierując swoje czołgi na Charków oraz Wołczańsk. Mimo początkowego zaskoczenia, operacja ta zakończyła się klęską, a Rosjanie nie byli w stanie zbliżyć się do Charkowa, utkwiwszy w Wołczańsku. Obecnie sytuacja na wschodzie obwodu charkowskiego, szczególnie w rejonie rzeki Oskoł, staje się coraz bardziej niepokojąca dla Ukraińców. Przyczyną jest nie tylko wyczerpanie wynikające z trwającej wojny, ale także konieczność przerzucania sił na inne odcinki frontu.
W trakcie majowej ofensywy wzięło udział nawet 30 tysięcy rosyjskich żołnierzy, jednak ich postępy były bardzo ograniczone. Rosjanie zajęli osiem wiosek na drodze do Charkowa, jednak po klęsce w bitwie o Łypce, ich dalsze postępy zostały zatrzymane. Latem siły agresora musiały zmagać się z ukraińskimi kontratakami, co dodatkowo osłabiło ich zdolności ofensywne.
W rejonie Wołczańska Rosja zdobyła zaledwie cztery wioski, natomiast napotkała silny opór podczas prób zajęcia centralnej części miejscowości. Uliczne bitwy były niezwykle krwawe, a ich koszt to setki ofiar. Najistotniejszym obiektem strategicznym stała się tamtejsza fabryka kruszyw, której kontrola była kluczowa. Po ciężkich walkach Rosjanie zdołali zdobyć fabrykę, ale Ukraińcy już wkrótce przywrócili kontrolę nad tym obiektem, pozostawiając przy życiu zaledwie 20 żołnierzy, którzy zostali wzięci do niewoli.
Rosyjskie dowództwo, mimo dramatu walk, nie poddaje się. Już na początku września Rosjanie podjęli kolejną próbę odzyskania kontroli nad fabryką, skutecznie przejmując ją po ośmiu dniach intensywnych zmagań. Ukraińcy, z pewnością, będą dążyć do ponownego oblężenia obiektu, co oznacza, że liczba ofiar może wzrosnąć z powodu braku możliwości ewakuacji oraz pomocy medycznej.
28 września miały miejsce doniesienia o zastosowaniu przez Rosję nowoczesnych bomb termobarycznych ODAB-9000, a Kijów potwierdził, że na ich terenie jeszcze przed atakiem nie zanotowano rosyjskich bombowców, co wzbudza wątpliwości co do źródła bombardowania. To oznacza, że w rejonie Wołczańska wzrosło niebezpieczeństwo dla ludności cywilnej i ukraińskich żołnierzy.
Sytuacja na froncie charkowskim staje się z tygodnia na tydzień bardziej skomplikowana. Po letnich zmaganiach, następują intensywne ruchy rosyjskich sił w kierunku Krymu i Pokrowska. Ukraińcy, w odpowiedzi na to, przerzucają swoje jednostki, co wprowadza zamieszanie w działaniach frontowych. Czy w tej sytuacji Ukraina będzie w stanie utrzymać kontrolę nad kluczowymi obszarami, które mogą decydować o dalszym biegu wojny? Czy Rosja zdoła przełamać ukraińską obronę i zdobyć strategiczne pozycje? Te pytania wciąż pozostają bez odpowiedzi.