Chińskie auta podbijają rynek Europy: Czy cła mają znaczenie?
2025-09-12
Autor: Piotr
Chińskie samochody elektryczne zdobywają coraz większe uznanie na europejskim rynku, pomimo nadchodzących cła, które wejdą w życie w październiku 2024 roku. Raport Schmidt Automotive Research wskazuje, że chińscy producenci umocnili swoją pozycję w Europie.
Sukces napędzają głównie pojazdy spalinowe i hybrydowe, które zyskały na popularności, stanowiąc aż 67% chińskiego eksportu motoryzacyjnego do UE.
Podobne wnioski wysunął Polski Instytut Ekonomiczny (PIE), oceniając wpływ unijnych ceł jako "ograniczony". Z ich raportu wynika, że wartość importu elektryków z Chin do UE spadła o 27% w pierwszej połowie 2025 roku, natomiast w Polsce tylko o 10%.
Mimo cła, Pekin pozostaje wciąż największym dostawcą elektryków spoza UE, z udziałem na poziomie 41% całkowitego importu.
Zarówno producenci z Chin, jak i problemy europejskiego przemysłu motoryzacyjnego z wysokimi cenami energii oraz niepewną sytuacją celną w USA, prowadzą do dalszych zamknięć zakładów produkcyjnych i zwolnień. W Niemczech w 2024 roku z sektora motoryzacyjnego odeszło 50 tysięcy pracowników.
Jednak rynek się mobilizuje. Europejscy producenci zaczynają oferować tańsze modele, aby skuteczniej konkurować z Chinami. W 2026 roku Volkswagen planuje wprowadzenie przystępnych modeli, takich jak ID.Polo, ID.Cross i Cupra Raval, w cenie do 25 tysięcy euro.
Francuskie Renault również nie pozostaje w tyle, prezentując model R5 Turbo 3E jako pierwszy "minisamochód elektryczny".
Z kolei marki premium, takie jak BMW i Mercedes, wprowadzają nowe modele iX3 i GLC, stawiając na innowacje, gdzie dotąd dominowały chińskie firmy.
Matthias Schmidt z Schmidt Automotive Research zauważa, że zachodnie marki wykazują determinację w utrzymaniu rynkowych udziałów, mimo silnej obecności chińskich producentów na targach.