Chińskie obietnice zwiększają optymizm na rynku – ale czy wystarczą?
2024-10-14
Autor: Jan
Władze Chin ogłosiły plany związane z rozszerzeniem deficytu budżetowego oraz wprowadzeniem nowych środków wsparcia dla samorządów i rynku nieruchomości. Pomimo tych zapowiedzi, reakcje giełdy były mieszane, a nowe dane z gospodarki postawiły cień na płynącą z nich nadzieję.
Ostatnie dni przyniosły inwestorom sporo zawirowań. Chińskie giełdy przerwały długotrwały wzrost, który został wywołany programami stymulacyjnymi. Na wtorkowej konferencji brakowało jednak konkretnych zapowiedzi dalszych dotacji, czego rynki oczekiwały, a co rozczarowało wielu inwestorów.
Warto przypomnieć, że w ostatnim czasie chińskie rynki ożywiło obniżenie stóp procentowych oraz programy wspierające zakupy obligacji. Wprowadzono również ulgi podatkowe dla rodzin mających więcej niż jedno dziecko, a także złagodzono ograniczenia dotyczące zakupu mieszkań w dużych miastach.
Władzom w Pekinie, obawiającym się spadku nastrojów inwestorów, udało się zorganizować kolejną konferencję z ministrem finansów, Lan Fo’anem. W trakcie spotkania minister zapowiedział, że w najbliższym czasie mogą pojawić się nowe pakiety stymulacyjne. Jego zdaniem, Chiny mają „znaczną” przestrzeń do zwiększenia deficytu budżetowego, chociaż rozmowy na ten temat wciąż trwają.
Lan Fo’an poruszył również kwestię wsparcia sektora nieruchomości oraz samorządów przez wprowadzenie specjalnych obligacji, które umożliwiłyby zakup gruntów. Minister zapowiedział także obniżenie podatku od mieszkań oraz rozszerzenie dotacji na mieszkania socjalne, co może wpłynąć na poprawę warunków mieszkaniowych.
Inwestorzy przyjęli te zmiany z optymizmem; Zhiwei Zhang, prezes i główny ekonomista w Pinpoint Asset Management, stwierdził, że to krok w dobrym kierunku, ale dodał, że potrzebne są bardziej szczegółowe informacje, aby oszacować pełen wpływ tych działań.
W odpowiedzi na te zapowiedzi Goldman Sachs zaktualizował swoje prognozy dotyczące wzrostu PKB Chin do 4,9% z wcześniejszych 4,7%. Z kolei OCBC Bank zauważył, że wystąpienie ministra finansów było lepsze od oczekiwań rynku, ale nowości te zostały przyćmione przez niekorzystne dane makroekonomiczne oraz militarną aktywność Chin w rejonie Tajwanu.
Z danych agencji Reutera wynika, że presja deflacyjna w Chinach rośnie. We wrześniu inflacja konsumencka spadła zaledwie o 0,4% w ujęciu rocznym, co jest najniższym wzrostem od trzech miesięcy i znajduje się poniżej prognoz na poziomie 0,6%. Bazowa inflacja, która nie uwzględnia zmiennych cen żywności i paliw, wyniosła 0,1%, co również wskazuje na słabnący popyt wewnętrzny.
Indeks cen producentów (PPI) spadł w tym czasie najszybciej od sześciu miesięcy, osiągając spadek o 2,8% w skali roku, co również wpłynęło na poczucie niepewności na rynku. Indeks giełdy Hang Seng w Hongkongu spadł o 0,92%, podczas gdy CSI300, skupiający 300 największych firm, zyskał 1,91%. Jak widać, optymizm napotkał poważne przeszkody, a przyszłość chińskiej gospodarki wydaje się wciąż niepewna. Jakie kroki podejmą chińskie władze w najbliższych tygodniach? Czas pokaże!