Finanse

Cichy sojusznik Rosji: Turcja pomaga Putinowi omijać zachodnie sankcje i zarobiła na tym 5,4 miliarda euro!

2024-11-05

Autor: Jan

Europejski Urząd ds. Zwalczania Nadużyć Finansowych rozpoczął szeroko zakrojone dochodzenie dotyczące przesyłek rosyjskich produktów naftowych do Unii Europejskiej, które mają na celu obejście embarga. Z informacji wynika, że Turcja stała się kluczowym punktem tranzytowym. Pomimo zachodnich sankcji, w ciągu ostatniego roku Ankara sprzedała paliwa o wartości przekraczającej 3 miliardy euro do krajów UE (około 13 miliardów złotych).

Rosja znalazła sposób na obejście restrykcji dzięki lukom w przepisach, które zezwalają na zakup produktów pochodzących z rosyjskiej ropy w przypadku znacznej rafinacji. Dziękając temu, dostarczono paliwa z różnych tureckich portów, co doprowadziło do nielegalnych transakcji.

Według analizy przeprowadzonej przez Centrum Badań nad Demokracją oraz Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), po wprowadzeniu embarga 5 lutego 2023 roku, kraje Unii zaimportowały aż 5,16 miliona ton rosyjskich produktów naftowych, warte 3,1 miliarda euro (około 13,5 miliardów złotych), głównie z trzech tureckich portów. W tym samym czasie 86% tureckiego importu produktów naftowych pochodziło z Rosji.

Europejskie firmy mogły w łatwy sposób nabywać rosyjskie paliwa, które były zmieszane lub reeksportowane z tureckich magazynów. Na przykład, w maju 2023 roku, port Toros Ceyhan w Turcji otrzymał ponad 27 ton oleju napędowego z Noworosyjska, który szybko został przetransportowany do rafinerii w Grecji.

Turcja, jako główny sojusznik, nie zamierzała rezygnować z korzystnych relacji gospodarczych z Rosją. Od momentu wprowadzenia embarga, do końca lutego 2024 roku, Turcja dostarczyła rosyjskie produkty naftowe o łącznej wartości 17,6 miliarda euro (około 76,7 miliarda złotych), co oznacza wzrost o 105% w porównaniu do wcześniejszych lat. Eksport paliw do UE wzrósł o 107%.

Rosja zarobiła na dostawach do Turcji 5,4 miliarda euro (około 23,5 miliarda złotych), co nie tylko wspiera finansowanie wojennych działań w Ukrainie, ale także podważa efektywność zachodnich sankcji. To zjawisko pokazuje, jak kluczowe są międzynarodowe relacje handlowe w czasach kryzysu. Czy Europa zdoła skutecznie zamknąć tę furtkę dla rosyjskich surowców? Z pewnością sprawa ta znajdzie się w centrum zainteresowania polityków oraz analityków.