Kraj

Co kryje się za tajemniczym BMW przed "Archipelagiem" księdza Olszewskiego?

2024-10-29

Autor: Tomasz

- Od wielu miesięcy w "Archipelagu" na warszawskim Wilanowie nie dzieje się prawie nic - mówią mieszkańcy okolicy. To ośrodek, który buduje fundacja ks. Michała Olszewskiego i który miał zapewnić wsparcie ofiarom przestępstw. Jednak zamiast postępu w budowie, mieszkańcy zauważyli jedynie, że w zeszłym tygodniu przed budynkiem zaparkowało czarne BMW, a następnie przybyli urzędnicy z służby celno-skarbowej.

Zgodnie z zapowiedziami, centrum miało rozpocząć działalność w 2024 roku, jednak konstrukcja pozostaje w stanie surowym. Fundacja Profeto nazywa ten projekt "archipelagiem", ale lokalni mieszkańcy są sceptyczni co do jego przyszłości. "Nie widziałem tu żadnych ekip budowlanych. Raz na jakiś czas przyjeżdżają mężczyźni, ale to wszystko" - mówi jeden z mieszkańców mający widok na teren inwestycji.

Ośrodek, który ma wspierać osoby pokrzywdzone, od samego początku budził kontrowersje. W 2020 roku fundacja wygrała konkurs na utworzenie takiego centrum, mimo że nie miała doświadczenia w tej dziedzinie. Środki przyznane przez Fundusz Sprawiedliwości sięgnęły niemal 100 milionów złotych, co wzbudziło wiele wątpliwości wśród ekspertów. Dopiero po zamianie rządów ostatnią tranżę w wysokości 32 milionów złotych wstrzymano.

Prześwietlenie sprawy ujawnia, że ksiądz Olszewski i jego fundacja byli przedmiotem śledztwa. Prokuratura bada, jak 66 milionów złotych trafiło do fundacji Profeto, pomimo braku wymagań formalnych, które pozwoliłyby na taką dotację. Urzędnicy, którzy podejmowali decyzje o przyznaniu funduszy, mieli współpracować z Olszewskim, co tylko zwiększa zawirowania wokół całej sprawy.

"Gazeta Wyborcza" informuje, że część pieniędzy z dotacji mogła trafić do samego księdza oraz jego najbliższej rodziny, co wywołało falę krytyki w mediach. Pełnomocnik Olszewskiego zaprzeczył tym doniesieniom, przekonując, że fundusze nie były "pobierane" ani "wydawane" na cele prywatne.

Ksiądz Olszewski, znany ze swojej kontrowersyjnej działalności jako egzorcysta, zyskał rozgłos, opisując w swoich książkach nietypowe metody walki z problemami duchowymi. W jednym z wywiadów przyznał, że prowadził egzorcyzmy, które miały na celu wypędzenie duchów weganizmu.

Mieszkańcy Wilanowa czekają, co przyniesie przyszłość dla „Archipelagu”. Czy to tajemnicze BMW ma związek z szykującą się wielką aferą, czy jest jedynie codziennym zjawiskiem w tej niepewnej sytuacji? Czas pokaże!