Co naprawdę się wydarzyło?! Industria Kielce zaskoczyła Orlen Wisłę Płock w niezwykle emocjonującym meczu!
2025-03-02
Autor: Tomasz
Niedzielny pojedynek pomiędzy Industrią Kielce a Orlen Wisłą Płock, znany również jako 'święta wojna', zawsze budzi ogromne emocje i zainteresowanie wśród kibiców. Tym razem jednak stawka nie była najwyższa, gdyż obie drużyny skoncentrowały się na taktyce i odgrywaniu swoich atutów na murawie. W szczególności Industria miała na celu przerwanie serii pięciu kolejnych zwycięstw Nafciarzy w tej rywalizacji, a aby to osiągnąć, potrzebowała wygrać różnicą co najmniej pięciu bramek.
Wielką stratą dla gospodarzy była absencja ich kluczowych graczy z powodu kontuzji. Na boisku zabrakło bramkarza Klemena Ferlina oraz skrzydłowego Arkadiusza Moryty, a także Igora Karacića, który złamał nogę tuż przed meczem. Wisła Płock, z kolei, była w lepszej formie, po awansie do fazy pucharowej Ligi Mistrzów, co na pewno wpłynęło na ich pewność siebie.
Rozpoczęcie meczu w Hali Legionów zapowiadało niezwykle wyrównany bój. Żadna z drużyn nie potrafiła zdobyć przewagi większej niż jeden gol. W 13. minucie Industria miała szansę wyjść na prowadzenie, jednak efektywna interwencja bramkarza Mirko Alilovicia uchroniła gości od straty. W tym meczu nie brakowało także efektownych akcji; Dani Dujszebajew, w 23. minucie, zaskoczył rywali pięknym zwodem i zdobył bramkę na 9:9.
Ciekawostką był fakt, że w pierwszej części gry istotne role odegrali obaj zależni się gracze: Gergo Fazekas zdobył pięć bramek dla Płocka, podczas gdy Szymon Sićko wracający po kontuzji, zdobył cztery bramki dla Industrii. Wisła zakończyła pierwszą połowę prowadzeniem 13:12, ale wszystko było jeszcze otwarte.
Drugą połowę zaczęła drużyna gości, która pomimo przewagi, nie potrafiła utrzymać jej na dłużej. Po serii dwóch szybki bramek Tomasza Gębali, wynik stał się 17:17, a Industria po raz pierwszy objęła prowadzenie w 43. minucie. Płocczanie szybko odpowiedzieli i po genialnych interwencjach swojego bramkarza Marcela Jastrzębskiego zdołali wyjść na prowadzenie 21:19.
Emocje sięgały zenitu, gdy w 53. minucie jeden z obrońców gości, Mirsad Terzić, został wyrzucony z boiska podczas kontrowersyjnej sytuacji. Po tej sytuacji, Industria zdobyła bramkę na 22:22, a od tego momentu obie drużyny walczyły o każdy centymetr boiska.
Mecz zakończył się niesamowitym zwrotem akcji, w którym Industria Kielce zwyciężyła 25:24. To zwycięstwo przerwało serię porażek w meczach z Orlen Wisłą Płock i obie drużyny zrównały się ilością punktów w tabeli, ale Wisła pozostała na pierwszym miejscu ze względu na lepszy bilans w bezpośrednich starciach. Szymon Sićko był najlepszym strzelcem w zespole Industrii z 7 golami, podczas gdy Miha Zarabec zdobył 10 bramek dla Płocka.
To spotkanie z pewnością na długo zostanie w pamięci kibiców obu drużyn jako prawdziwy pokaz umiejętności i emocji związanych z piłką ręczną.