Świat

Co planuje Łukaszenka? Cichanouska: 'To będzie operacja wojskowa'

2024-08-28

Autor: Piotr

Wybory prezydenckie na Białorusi, które miały miejsce 9 sierpnia 2020 roku, zakończyły się kontrowersyjnym zwycięstwem Aleksandra Łukaszenki, który otrzymał 80,1% głosów, podczas gdy jego główna rywalka, Swiatłana Cichanouska, zdobyła 10,1%. Oficjalne wyniki były szeroko kwestionowane, a w kraju miały miejsce masowe protesty przeciwko fałszerstwom wyborczym.

Łukaszenka, który rządzi Białorusią od 1994 roku, ogłosił już zamiar ubiegania się o reelekcję w 2025 roku. Kiedyś stwierdził: 'Im trudniejsza stanie się sytuacja, tym aktywniej będą działać, aby wstrząsnąć naszym społeczeństwem.' Warto zauważyć, że planowane wybory będą miały miejsce w kontekście rosnącej presji międzynarodowej oraz kryzysu gospodarczego w Białorusi, co z pewnością wpłynie na sytuację polityczną.

Cichanouska wskazała, że wynik przyszłorocznych wyborów prezydenckich można już przewidzieć, ostrzegając, że 'to będzie operacja wojskowa, a nie wolne wybory'. Podkreśliła, że wszyscy potencjalni liderzy opozycji albo przebywają w więzieniach, albo są na wygnaniu, co sprawia, że wybory będą niezwykle zmanipulowane.

Opozycja białoruska rozważa dwa główne scenariusze: z jednej strony, mobilizację ludzi do pójścia do urn i wyrażenie niezadowolenia z wyniku wyborów, choć i tak wiadomo, że Łukaszenka ustawi wynik. Z drugiej strony, możliwość całkowitego bojkotu wyborów, co miałoby na celu pokazanie Łukaszence, że społeczeństwo go nie akceptuje. Cichanouska podkreśliła, że decyzja dotycząca strategii walki o przyszłość Białorusi nie została jeszcze podjęta.

W ostatnich dniach, Cichanouska spotkała się z uczestnikami Campusu Polska Przyszłości w Olsztynie, gdzie zaapelowała o niezapominanie o Białorusi, zauważając, że w kontekście negocjacji ukraińsko-rosyjskich, kraj ten może stać się 'nagrodą pocieszenia dla Moskwy'.

Sytuacja w Białorusi pozostaje napięta, a konsekwencje nadchodzących wyborów mogą być kluczowe nie tylko dla samego kraju, ale także dla regionu i stabilności Europy Wschodniej. Jakie kroki podejmie opozycja i jaka będzie odpowiedź społeczności międzynarodowej na takie działania Łukaszenki? Czas pokaże, ale jedno jest pewne – nadchodzące miesiące będą kluczowe dla przyszłości Białorusi.