Świat

Co Rosjanie mówią o Polakach na wakacjach? Polka z Moskwy sprawdziła

2024-06-30

Autor: Marek

Co Rosjanie mówią o Polakach na wakacjach? Polka z Moskwy sprawdziła

W rosyjskiej "Gazecie Parlamentarnej" opublikowano ostatnio statystyki dotyczące zagranicznych wakacji Rosjan. "Pierwsze miejsce w rankingu krajów wybieranych na letni urlop mocno trzyma Turcja. W ubiegłym roku odwiedziło ją 6,2 mln turystów. A w tym roku na tureckie plaże przyjedzie już 7 mln urlopowiczów, podobnie jak przed pandemią" – czytamy w raporcie.

W dalszej części artykułu wymieniono inne popularne wśród Rosjan destynacje wakacyjne.

"Na drugim miejscu wśród popularnych wakacyjnych kierunków znajdują się Zjednoczone Emiraty Arabskie, odwiedzane corocznie przez 1,5 mln Rosjan. Trzecie miejsce zajmuje Tajlandia, mimo że letnie miesiące ani w Emiratach, ani w Tajlandii nie są uznawane za wysoki sezon. Kolejne na liście są Egipt, dokąd co roku jeździ ponad 1 mln turystów, a także Malediwy, Kuba i Sri Lanka, odwiedzane przez około 200 tys. rosyjskich turystów" – donosi gazeta.

Mimo sankcji, Rosjanie nadal spędzają urlop za granicą, wybierając kraje, do których nie potrzeba wiz. Osoby pracujące w dobrze płatnych sektorach, takich jak przemysł zbrojeniowy, mogą sobie pozwolić na wakacje w Zjednoczonych Emiratach Arabskich lub Tajlandii nawet kilka razy w roku. Ci z mniejszymi dochodami sięgają czasem po pożyczki na urlop.

Jak Rosjanie postrzegają Polaków?

Polka mieszkająca w Moskwie przeprowadziła szereg rozmów z Rosjanami, którzy mieli okazję spotkać Polaków podczas swoich wojaży. Jeden z rozmówców, Diana, wspomniała o wakacjach spędzonych w Turcji, gdzie spotkała wielu Polaków w hotelu.

"Zawsze było tam dużo Europejczyków – Polaków, Niemców, Litwinów. Ten rok nie był wyjątkiem. Polaków w hotelu było sporo. Niektórzy z nich patrzyli na nas nieprzychylnie, kiedy rozmawialiśmy po rosyjsku z obsługą. Pod koniec urlopu poznaliśmy jednak bardzo sympatycznych Polaków, z którymi dzieliliśmy poranne kąpiele w morzu i wspólne śniadania. Polacy są bardziej otwarci niż Niemcy, podczas gdy Litwini unikali kontaktu" – relacjonowała Diana.

W tej samej Turcji, inna Rosjanka, Alina, zauważyła wielu Polaków w restauracji hotelowej. "Było kilku turystów z Polski, z którymi regularnie spotykałam się w restauracji. Zawsze mówili o Ukrainie, co budziło we mnie lęk, że będą zadawać pytania o sytuację polityczną" – opowiadała.

Maria, kolejna znajoma z Moskwy, spędziła wakacje na Malediwach. "Spotkałam grupę Polaków przy promie do wyspy Thoddoo. Gdy zapytałam ich o drogę po rosyjsku, żaden nie zareagował – chyba udawali, że nie znają języka" – wspominała.

Ogólne nastroje i propaganda

Wielu Polaków zna język rosyjski, ale z powodu wojny w Ukrainie nie chcą używać tego języka. Zarzucają Rosjanom, że nie sprzeciwiają się konfliktowi. Mimo to, Polacy są postrzegani jako mniej konfliktowi niż inni Europejczycy, ponieważ raczej ignorują Rosjan, niż angażują się w spory.

Podobne nastroje widać na przykładzie historii z Brazylii, gdzie rosyjski turysta w koszulce z napisem "Nie budźcie ruskiego niedźwiedzia!" spotkał się z ostrą reakcją Polaka. Rosjanin, zasymilowany z propagandą, wyrażał poparcie dla wojny, co wywołało kontrowersje.

Polka z Moskwy zauważa, że rosyjska propaganda jest niezwykle skuteczna i wielu Rosjan nadal wierzy w narrację rządową. "Niektórzy Polacy i Europejczycy myślą, że Rosjanie mogą zmienić zdanie na temat wojny, ale to puste nadzieje" – podsumowuje gorzko.