Sport

Co się wydarzyło, gdy Bułka rozbił Lamborghini warte milion złotych? Szokująca reakcja piłkarza!

2025-05-05

Autor: Ewa

Niezwykły talent w OGC Nice

Marcin Bułka, polski bramkarz, od 2021 roku zachwyca występami w OGC Nice. Jego umiejętności były szczególnie widoczne podczas meczu z PSG, gdzie siał postrach na boisku, notując aż dwanaście interwencji! Francuskie media nie mogły wyjść z podziwu "Bułka był monumentalny" – komentowali dziennikarze.

Dawne demony: Wypadek sprzed lat

Jednak nie zawsze jego kariera sportowa była usłana różami. Pięć lat temu, gdy był jeszcze rezerwowym PSG, doszło do groźnego wypadku, który na zawsze odmienił jego życie. Rozbił Lamborghini w rodzinnym Wyszogrodzie, zderzając się z innym autem.

Szokująca reakcja i refleksja bramkarza

Na szczęście Bułka nie odniósł poważniejszych obrażeń, ale dwie osoby z drugiego pojazdu wymagały hospitalizacji. Po latach do incydentu nawiązał Marek Chański, jeden z trenerów Bułki z czasów gry w Escoli Varsovia. Wspomina, jak piłkarz zareagował na tamtą sytuację.

"Rozmawialiśmy przez trzy godziny. Byłem ciekaw, co czuje. Zaimponował mi swoją dojrzałością. W ogóle nie myślał o swojej karierze, nie zadręczał się możliwością, że to zaszkodzi jego przyszłości w piłce. Cały czas powtarzał: 'Trenerze, mogłem zrobić coś złego, mogłem skrzywdzić kogoś'" - powiedział Chański w rozmowie z WP SportoweFakty.

Pokora i odpowiedzialność w obliczu tragedii

Chański podkreślił, że Bułka głęboko żałował swojego czynu. Myślał jedynie o tym, jak poważne mogły być konsekwencje dla pasażerów drugiego auta. "Nie było mowy o trywializowaniu sytuacji, nie obchodziły go stwierdzenia 'tamten kierowca złamał tylko nogę, będzie żył'. Marcin nie mógł tego przełknąć. To pokazuje, jakim wspaniałym człowiekiem jest" - dodał.