Matylda Damięcka komentuje napiętą sytuację w Białym Domu: Zobacz co tak naprawdę się wydarzyło!
2025-03-01
Autor: Tomasz
Matylda Damięcka, polska artystka i influencerka, ponownie zaskoczyła swoich obserwatorów, dzieląc się swoimi przemyśleniami na temat międzynarodowej awantury pomiędzy Wołodymyrem Zełenskim a Donaldem Trumpem. W najnowszym poście na Instagramie artystka odnosi się do spotkania przywódców, które odbyło się 28 lutego w Białym Domu, celem omówienia sytuacji w Ukrainie. Niestety, rozmowy przerodziły się w sprzeczkę, przez co zaplanowana konferencja prasowa została odwołana.
Wizja Damięckiej jest bardzo wymowna. Stworzyła grafikę, na której widać dwie dłonie – jedna symbolizuje utonięcie, a druga zdaje się wyciągać pomoc. Pod dłonią tonącej osoby znajdują się kolory ukraińskiej flagi. Nad nią unosi się dłoń, która sugeruje gest wsparcia. Artystka umieściła także napisy "Najpierw pocałuj" oraz "Kiss first" w wersji angielskiej, co dodatkowo podkreśla dramatyzm sytuacji.
Damięcka zadała w ten sposób pytanie o relacje między USA a Ukrainą, które w ostatnich miesiącach stały się jeszcze bardziej skomplikowane. Po tym wydarzeniu media nie przestają analizować potencjalnych konsekwencji związanych z wizerunkiem obu prezydentów na arenie międzynarodowej.
Fani artystki nie mogli przejść obojętnie obok tej grafiki. W komentarzach można znaleźć emocjonalne reakcje: "To najgorszy moment od trzech lat", "Przykro to czytać, ale doskonale to ujęłaś", "Co za przykra rzeczywistość". Wysoką ocenę wystawiły również koleżanki i koledzy po fachu, w tym Anna Mucha, która napisała: "Zawsze w punkt!", oraz Olivier Janiak, który dodał: "Mistrzyni!".
Reakcje Damięckiej na międzynarodowe napięcia pokazują, jak sztuka może być silnym narzędziem komentarza społecznego. Jakie będą kolejne ruchy przywódców? Społeczność międzynarodowa z niecierpliwością czeka na rozwój wydarzeń.