Codzienne drzemki mogą skracać życie? Odkrycia naukowców z Harvardu
2025-07-03
Autor: Michał
Naukowe badania rzucają nowe światło na drzemki
Eksperci z Harvard Medical School zbadali dane dotyczące ponad 86 tysięcy osób z bazy UK Biobank, zawierającej obszerną dokumentację zdrowotną mieszkańców Wielkiej Brytanii. To niesamowite źródło wiedzy medycznej, które skupia się na regularnych badaniach stanu zdrowia społeczeństwa.
Profil uczestników badania
Badania objęły głównie osoby w średnim i starszym wieku (średnia 63 lata), w przeważającej części kobiety (57%). Uczestnicy nie byli zatrudnieni w systemie zmianowym, co mogłoby zakłócać ich naturalny rytm snu.
Problem drzemek w trakcie dnia
Przez tydzień uczestnicy nosili nowoczesne urządzenia aktygrafy, monitorujące ich aktywność. Po 11 latach analizowano ich stan zdrowia, ukazując, że drzemki mogą być powiązane z wyższym ryzykiem zgonu.
Wzorce drzemania odkryte przez naukowców
Badacze zdefiniowali drzemki jako sen w godzinach 9:00-19:00, przy średnim czasie trwania około 40 minut. Najwięcej osób drzemało między 9:00 a 11:00 (34%), a danego dnia mogły występować także krótkie przerwy po obiedzie.
Niebezpieczeństwo długich drzemek
Zmarło 5189 uczestników (6%) w trakcie badań, co skłoniło naukowców do stwierdzenia, że osoby regularnie korzystające z długich drzemek, zwłaszcza po południu, mogą być narażone na większe ryzyko zdrowotne. Zaskoczyła ich nie tylko powszechność drzemek, ale też ich różnorodność.
Zalecenia ekspertów
Zalecają oni zdrowym dorosłym ograniczenie drzemek do 20-30 minut dziennie, bowiem dłuższe odpoczynki mogą prowadzić do tzw. „senności z odbicia”, co negatywnie wpływa na rytm dnia.
Sen jako wskaźnik zdrowia
Dr Gao podkreśla, że śledzenie wzorców snu może pomóc w wczesnym wykrywaniu problemów zdrowotnych. Długie drzemki mogą być symptomem takich dolegliwości jak bezdech senny, nadciśnienie czy cukrzyca.
Koniec z mitami o drzemkach?
Choć drzemki mogą okazać się korzystne w określonych warunkach, to ich nadmiar i nieuregulowane wzory mogą być sygnałem poważniejszych problemów zdrowotnych. Czy powinniśmy więc zrezygnować z drzemania? To pytanie, na które każdy musi odpowiedzieć samodzielnie, ważąc korzyści i ryzyka.