Codziennie 3 mln "małpek" sprzedanych w Polsce – alarmujące dane o alkoholizmie!
2025-08-04
Autor: Tomasz
Alkohol – problem, który narasta!
Mimo wieloletnich apeli specjalistów oraz regularnych kampanii społecznych, Polska nadal nie wprowadza skutecznych ograniczeń dotyczących sprzedaży i reklamy alkoholu. Sierpień, miesiąc trzeźwości, znów zwraca uwagę na rosnące problemy.
Hanna Ostrowska-Biskot, psychoterapeutka zajmująca się uzależnieniami, podkreśla brak realnej woli politycznej, koniecznej do walki z alkoholizmem i jego konsekwencjami. Wskazuje, iż wiele sytuacji można by poprawić, gdyby rząd wykazał większe zainteresowanie.
Statystyki mówią same za siebie!
Obecnie w Polsce około 900 tysięcy osób zmaga się z alkoholizmem, a kolejne 2-2,5 miliona pije w sposób ryzykowny. Roczne spożycie alkoholu przekracza średnio 11 litrów czystego trunku na osobę, co stawia nas powyżej unijnej normy wynoszącej 9,8 litra.
Polska plasuje się na drugim miejscu w Unii Europejskiej pod względem liczby zgonów spowodowanych alkoholem – to ponad 9 zgonów na 100 tysięcy mieszkańców rocznie.
Zaskakujące fakty o sprzedaży "małpek"!
Codziennie w Polsce sprzedaje się około 3 miliony "małpek", czyli małych buteleczek wódki. Ostrowska-Biskot zwraca uwagę, że wiele z tych butelek trafia do osób pracujących pod wpływem alkoholu. To nie tylko budowlańcy, ale również pielęgniarki czy księgowi – alkoholizm nie zna granic.
Ponadto, w Polsce istnieje około 490 tysięcy punktów sprzedaży alkoholu, co daje jeden punkt na 270 osób, podczas gdy WHO zaleca, aby na 1500 osób przypadał maksymalnie jeden punkt.
Zasady, które nie mają sensu!
Choć praktyki są niezmienne, Polacy mogą kupić alkohol 24/7, podczas gdy próba zakupu chleba w nocy kończy się niepowodzeniem. "Żyjemy w kraju, gdzie picie w pracy jest niezgodne z prawem, a w Sejmie alkohol dostępny jest non-stop – to po prostu niemoralne!" – podsumowuje ekspertka.
Reklama alkoholu - ukryte zagrożenia!
Formalnie w Polsce można reklamować jedynie piwo, lecz istnieją sposoby obchodzenia tych zakazów. Terapeutka wskazuje na niebezpieczne i szkodliwe przekazy kierowane do dzieci, takie jak bezalkoholowe szampany, które dają fałszywe przesłanie.
Koszty społeczne i ekonomiczne!
Mimo zarobków z akcyzy, bilans dla budżetu państwa jest negatywny. Czynny alkoholik generuje wyższe koszty dla państwa niż wnosi do budżetu, przez wypadki, zwolnienia lekarskie i problemy rodzinne.
Społeczne koszty związane z alkoholizmem mogą być nawet 100 razy wyższe niż bezpośrednie wydatki na leczenie. W 2024 roku NFZ planuje wydać blisko miliard złotych na terapię uzależnień i leczenie zatruć.
Ostrowska-Biskot porównuje alkohol do bezkarnego gangstera, który niszczy życie wielu ludzi, odbierając dzieciom rodziców i zatrudnieniu pracowników.
Czas na zmiany!
Te dramatyczne statystyki i historie wymuszają na nas refleksję nad stanem zdrowia społecznego. Musimy podjąć zdecydowane działania, by walczyć z tego typu zjawiskami oraz stworzyć bardziej odpowiedzialne podejście do sprzedaży i konsumpcji alkoholu.