Córka Nicole Kidman twarzą kampanii Miu Miu, a internauci oburzeni: „Przestańcie zatrudniać dzieci celebrytów!”
2025-01-30
Autor: Piotr
Kilka dni temu odwołanie Jana Englerta z roli dyrektora artystycznego Teatru Narodowego wzbudziło kontrowersje w mediach. Oskarżenia o nepotyzm zyskały na sile, gdy okazało się, że w obsadzie sztuki "Hamlet" znalazły się zarówno jego córka, Helena Englert, jak i żona, Beata Ścibakówna.
Również poza granicami Polski panują podobne problemy. Jak informuje "Daily Mail", 16-letnia Sunday Rose Kidman-Urban, córka znanej aktorki Nicole Kidman, została wybrana na twarz kampanii włoskiego domu mody Miu Miu. Wysoka, młoda modelka pojawiła się na wybiegu obok aktorki Joey King oraz piosenkarki Eliot Sumner, co jednak wywołało sporo nieprzychylnych reakcji w internecie.
Sunday Rose zadebiutowała podczas Paris Fashion Week, otwierając pokaz Miu Miu. Wystąpiła w białej sukience bez rękawów, zestawionej z szarymi ocieplaczami na nogi oraz czarnymi szpilkami. Chociaż jej matka, Nicole Kidman, wspierała ją na każdym kroku, debiut młodej modelki nie spotkał się z entuzjastycznym przyjęciem. Internauci krytykowali zarówno jej umiejętności chodzenia po wybiegu, jak i to, że ma szansę tylko dlatego, że jest córką znanych rodziców.
Wiele komentarzy wyrażało opinię, że modeling nie jest dla niej, sugerując, że powinna spróbować malować czy grać. Głos internautów był jednoznaczny: "Przestańcie zatrudniać dzieci celebrytów, które nie potrafią chodzić po wybiegu! Potrzebujemy nieznanych dziewczyn z krajów rozwijających się, które są naturalnie oszałamiające!" W komentarzach nie brakowało również krytycznych uwag na temat jej wyglądu i prezentacji na wybiegu.
Kilka dni po pokazie w mediach społecznościowych zabrał głos także Keith Urban, ojciec Sunday, który wyraził dumę z osiągnięć córki, ale podkreślił, że jego i Nicole Kidman rola to wspieranie jej w zachowaniu równowagi w życiu.
"Wychowywanie dzieci to wyzwanie. Zachowanie równowagi jest kluczowe, a to proces, który wymaga konsekwencji", powiedział w wywiadzie dla magazynu "People".
Nicole Kidman przyznała, że początkowo nie chciała, aby córka została modelką, jednak została przekonana przez Miuccię Pradę, aby dać jej szansę wzięcia udziału w pokazie.
Sprawa ta zwraca uwagę na kontrowersje związane z nepotyzmem w branży mody i teatrze. Czy to sprawiedliwe, że dzieci celebrytów otrzymują szansę na sukces tylko dzięki nazwisku? Jakie są granice wsparcia ze strony znanych rodziców? To pytania, które obecnie zadaje sobie wiele osób.