Coś niepokojącego dzieje się w dyskontach. Kasjerki mają dość. Problem, który może wymknąć się spod kontroli
2024-07-27
Autor: Jan
Pani Halina, kasjerka z wieloletnim stażem, podnosi alarm w sprawie warunków pracy w dyskontach. Jak twierdzi, codzienność pracowników jest zgoła odmienna od obrazków reklamowych, gdzie firmy chwalą się „miłą atmosferą”. Według niej, miejsce pracy, które miało być przyjazne i wspierające, staje się coraz trudniejsze do zniesienia.
"W pracy brakuje szacunku do człowieka. Wyrozumiałość, że ktoś może mieć słabszy dzień, to rzadkość. Miła atmosfera, która przyciągała nas do tej pracy, zniknęła. Teraz najchętniej byśmy stamtąd uciekli. Smutno, że tak się dzieje," – mówi pani Halina w rozmowie z „Gazetą Wyborczą”.
Kiedyś polecała tę pracę innym, dziś ma zupełnie inne zdanie. Wielu ludzi uważa, że pracownicy dyskontów tylko „siedzą na kasie” i wykładają towar, ale to ogromny błąd. Pani Halina wymienia szereg innych obowiązków, które sprawiają, że po ośmiu godzinach pracy czują się wykończeni. Oprócz obsługi kas samoobsługowych, kasjerzy muszą również wykładać gazety, papierosy, sprzątać oraz pomagać klientom.
Na decyzję wielu pracowników o rezygnacji z pracy wpływa fakt, że ich wysiłki nie przekładają się na dodatkowe pieniądze. "O premię można zapomnieć, bo wszystko jest źle oceniane," – twierdzi pani Halina.
Kolejna kasjerka, zatrudniona u konkurencji, dodaje inne obowiązki jak sprawdzanie terminów ważności produktów oraz audyty i kontrole sanepidu.
Przyszłość zawodu kasjera
Pani Agnieszka podkreśla, że „praca na kasie jest ciężka, a wymagania są olbrzymie”. Pani Magdalena sądzi, że jest tak wykańczająca, że czas pracy powinien wynosić maksymalnie sześć godzin dziennie.
„Gazeta Wyborcza” zapytała związki zawodowe o przyszłość zawodu kasjera. Paweł Skowron z krajowej sekcji handlu Solidarności wskazuje: „Obserwujemy rezygnacje z pracy i moim zdaniem to zjawisko będzie się nasilać. Ten zawód albo wyginie, albo zostanie zmarginalizowany.” Pracownice skarżą się na zbyt małą liczbę zatrudnionych podczas zmian, co utrudnia obsługę klientów i wykładanie towaru. Z tego powodu wiele z nich poszukuje pracy mniej obciążającej fizycznie.
Jak będzie wyglądać rzeczywistość pracy w dyskontach za kilka lat? Czy kasjerki znajdą wsparcie, którego potrzebują? Te pytania pozostają bez odpowiedzi, ale jedno jest pewne – zmiany są nieuniknione.