Cyfrowe "dziecko" Elona Muska zaczyna stawiać pytania: Szymon Grok w ogniu krytyki!
2025-02-27
Autor: Marek
Nowe narzędzie AI stworzone przez firmę xAI, której właścicielem jest Elon Musk, zyskało na popularności. Grok, bo tak nazwano to AI, było zapowiadane jako bardziej zaawansowane od innych chatbotów, takich jak ChatGPT. W 2023 roku Musk stwierdził, że jego dzieło charakteryzuje się "sarkastycznym podejściem" i ma "buntowniczą naturę", zdolną do odpowiadania na pytania, które inne chatboty mogłyby uznać za kontrowersyjne. Czy to naprawdę prawda? Internauci postanowili przetestować nową wersję Groka, zadając mu niewygodne pytania, stawiając pod znakiem zapytania obietnice Muska.
Wśród pytań, które zadała społeczność, znalazły się te dotyczące dezinformacji. Grok wskazał na Elona Muska oraz Donalda Trumpa jako osoby szerzące dezinformację. W odpowiedzi na pytanie, kto odpowiada za największy rozprzestrzenianie fałszywych informacji, Grok wymienił Musk jako właściciela platformy X, której działalność narażona jest na krytykę za pomoc w rozprzestrzenianiu dezinformacji. Musk miał ograniczyć dostęp do danych dla badaczy, co utrudniało walkę z fałszywymi informacjami.
Na liście osób odpowiedzialnych za dezinformację znalazły się również: - "Disinformation dozen" – grupa zidentyfikowana przez Center for Countering Digital Hate, zajmująca się promowaniem treści antyszczepionkowych; - Konta związane z Rosją, które działają w zorganizowany sposób; - Grupy ekstremistyczne; - Wpływowe konta na mediach społecznościowych.
Kiedy użytkownicy pytali, które państwo ma najwięcej do zyskania z manipulacji, Grok wskazał na Rosję oraz na działania Musk, które wspierały prorosyjskie narracje. Nawiązało to do jego "planu pokojowego" z 2022 roku, który sugerował, by Ukraina oddała Krym Rosji, co według Groka jest korzystne dla Kremla.
Grok dokonał również analizy postów Muska na X, próbując określić, jak często opublikowane twierdzenia były prawdziwe, a jak manipulacyjne. Jego ocena wykazała, że wiele z jego wypowiedzi mogło wprowadzać w błąd. W odpowiedzi na pytanie, czy Wołodymyr Zełenski jest dyktatorem, Grok była jednoznacznie na "nie", podkreślając, że Ukraina obecnie nie może przeprowadzić wyborów prezydenckich z powodu stanu wojennego.
Jednakże, po premierze Groka nastąpiła aktualizacja, która początkowo ograniczyła jego zdolność do odpowiedzi na pytania dotyczące Muska i Trumpa. Ekspert ds. cyberbezpieczeństwa, Łukasz Olejnik, zwrócił uwagę, że system odpowiedzi zmienił się tak, że Grok mógł zignorować pytania dotyczące dezinformacji. Czy to oznacza, że Musk ma wpływ na to, co jego AI może mówić?
Dodatkowo Musk wyraża niezadowolenie z tzw. Community Notes, które pozwalają użytkownikom dodawać kontekst do jego wypowiedzi, uznając, że są wykorzystywane do manipulacji przez rządy i media. Coraz częściej pojawiają się obawy, że Grok i inne technologie AI mogą być wykorzystywane do celów, które nie są zgodne z wartościami ich twórców. Czy Elon Musk będzie w stanie właściwie zarządzać tym narzędziem, aby uniknąć dalszych kontrowersji?
Czas pokaże, jak rozwija się ta sytuacja i czy Grok rzeczywiście będzie twierdzeniem, które stawia prawdę ponad polityczną poprawność.