Nauka

Czarna dziura o masie pośredniej odkryta w Drodze Mlecznej – nowe odkrycia

2024-07-11

Autor: Tomasz

Czarne dziury to obiekty, które ciagle skrywają przed naukowcami wiele tajemnic. Astronomowie już od dawna szukali we wszechświecie brakującego ogniwa, który stanowią tak zwane czarne dziury o masie pośredniej. Teraz udało im się na nią natrafić i dokonano tego na naszym „kosmicznym podwórku”.

Czarna dziura o masie pośredniej odkryta w Drodze Mlecznej

Astronomowie odkryli pierwszą w historii czarną dziurę o masie pośredniej. Udało się tego dokonać w centrum ciasno upakowanej, sferycznej gromady gwiazd zwanej Omega Centauri, która jest od nas oddalona o około 17 tys. lat świetlnych. Znajduje się ona w naszej galaktyce – Drodze Mlecznej.

Prędkości szybko poruszających się gwiazd są znacznie wyższe niż oczekiwana centralna prędkość ucieczki z gromady gwiazd, więc ich obecność można wyjaśnić jedynie tym, że są związane z masywną czarną dziurą. Na podstawie samych prędkości możemy wywnioskować, że granica masy czarnej dziury wynosi około 8200 mas Słońca, co stanowi dobry dowód na istnienie czarnej dziury o masie pośredniej w lokalnym wszechświecie. Odkrycia dokonał zespół astronomów pod kierownictwem Maximiliana Häberle z Instytutu Astronomii Maxa Plancka w Niemczech.

Czarne dziury o masie pośredniej, czyli IMBH, były poszukiwane przez astronomów od dawna. Znane są małe obiekty tego typu, a także gigantyczne supermasywne czarne dziury, które mają miliardy mas Słońca. Do tych drugich zalicza się Sagittarius A* z centrum naszej galaktyki.

Gromady kuliste gwiazd dobrym miejscem dla poszukiwań

Astronomowie twierdzą, że w Drodze Mlecznej znajduje się około 150 gromad kulistych i są to dobre miejsca na poszukiwania tego typu czarnych dziur. Omega Centauri to pozbawiona rdzenia lub jądra dawna galaktyka karłowata nazywana Kiełbasą Gaia. Ma ona średnicę około 150 lat świetlnych i zawiera mniej więcej 10 mln gwiazd.

Według uczonych zachodzące tu procesy mogą być zbliżone do tych, które znamy z dużych galaktyk. Po prostu ich skala jest niższa, a co za tym idzie, również czarne dziury znajdujące się w ich centrach mają odpowiednio mniejsze „gabaryty”.

Badania przeprowadzone przez zespół Maximiliana Häberle bazują na danych z Kosmicznego Teleskopu Hubble'a, które zbierano przez 20 lat. Wykorzystując ponad 500 zdjęć, naukowcom udało się odwzorować katalog ruchu centralnego obszaru Omega Centauri. Gwiazdy poruszają się tam w taki sposób, jakby wpływ na nie miał ogromny obiekt, którego nie widać. Czarna dziura o masie pośredniej pasuje tu idealnie.

Dodatkowo, w dalszej fazie badań planuje się wykorzystanie przyszłych misji kosmicznych, takich jak teleskop Jamesa Webba, aby dokładniej zbadać właściwości tej czarnej dziury oraz odkryć więcej takich obiektów w naszej galaktyce. W wyniku tych badań możemy zdobyć nowe informacje na temat ewolucji czarnych dziur o różnej masie oraz lepiej zrozumieć ich rolę w formowaniu struktur kosmicznych.