Czarna godzina dla Krakowa: Pożegnanie dr. Tomasza Soleckiego
2025-05-07
Autor: Tomasz
Tłumy w żałobie przed kaplicą
Już przed rozpoczęciem ceremonii, Kraków zamilkł w obliczu tragedii. Ludzie gromadzili się w milczeniu wokół kaplicy cmentarnej, zmuszeni stać z boku, gdyż wnętrze zajmowali tylko najbliżsi. W ich rękach błyszczały białe róże i wiązanki, a przed kaplicą piętrzyły się wieńce od rodzin, przyjaciół oraz instytucji.
Cześć dla zamordowanego lekarza
Dr Tomasz Solecki, zamordowany w brutalny sposób, został pośmiertnie odznaczony przez Prezydenta RP Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Odznaczenie wręczył przedstawiciel Kancelarii Prezydenta jego żonie, Iwonie Soleckiej. Minister zdrowia oraz prezydent Krakowa także uhonorowali pamięć lekarza.
Słowa biskupa wzruszają do łez
Podczas ceremonii, głos zabrał biskup Romuald Kamiński, przewodniczący Zespołu Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa Służby Zdrowia. W jego słowach usłyszeliśmy o lekarzu z prawdziwego powołania, który poświęcił się dla innych: "Zapłacił najwyższą cenę" – powiedział.
Człowiek dobra i misji
Mówiąc o dr. Soleckim, ksiądz zaznaczył, że był on postacią skromną, oddaną swojej misji lekarskiej. "To życie zostało mu brutalnie odebrane. Wspólnie odmówmy, by dobro zawsze zwyciężało nad złem" – zachęcał duchowny, podkreślając, aby nie pozwolić, by jego śmierć poszła na marne.
Uroczystości pożegnania
Ceremonia pogrzebowa miała uroczysty charakter. Obecne były poczty sztandarowe oraz kompania honorowa żołnierzy. Trumnę dr. Soleckiego odprowadzono na miejsce wiecznego spoczynku, a przy grobie głos zabrał jego szef, który wspominał go jako wspaniałego lekarza i przyjaciela.
Osobiste wspomnienia bliskich
Wzruszające słowa wyraził jego brat, który mówił o Tomaszu jako chirurgu, który pomógł wielu, lecz przede wszystkim jako "dobrym człowieku". Jego żona wstrząsająco dodała: "Mój świat rozpadł się na kawałki. Tomasz, byłeś miłością mojego życia".
Zbrodnia w gabinecie
Dr Solecki zginął w brutalnym ataku. Miał zostać zaatakowany nożem przez 35-letniego funkcjonariusza Służby Więziennej, który budził się obsesją na jego punkcie. Mężczyzna twierdził, że lekarz "wszczepił mu białaczkę". Odrzucił pomoc psychiatryczną i nie przyznał się do winy.
Walka o pamięć dr. Soleckiego
Tragedia i smutek, które dotknęły Kraków, stawiają pytania o bezpieczeństwo lekarzy i sposób, w jaki społeczeństwo postrzega ich pracę. Odeszliśmy od tego pożegnania z myślą, że wspólnie musimy dążyć do tego, by świat był lepszy – dokładnie tak, jak każdego dnia czynił to dr Tomasz Solecki.