Świat

Czarne chmury nad Ukrainą: Czy to koniec wsparcia militarnego?

2025-07-06

Autor: Katarzyna

Czy Ukraina stoi u progu kryzysu militarnego? Chociaż nie usłyszeliśmy bezpośrednich zapowiedzi o 'opuszczeniu Kijowa', spadek transferów amunicji i broni od USA mówi sam za siebie. Na froncie ukraińscy żołnierze doświadczają realnego braku środków do obrony przed narastającą rosyjską ofensywą. Za decyzję o tym spadku, które mogą przynieść tragiczne konsekwencje, zgodnie z opinią ekspertów, odpowiada administracja Trumpa.

Do tej pory wsparcie Stanów Zjednoczonych było nie tylko czysto symboliczne, ale stanowiło fundament zdolności Ukrainy do prowadzenia walki oraz blokowania przeważających sił rosyjskich. Dane NATO pokazują, że Ukraina potrzebuje co najmniej 4 do 6 tysięcy pocisków artyleryjskich dziennie, a w intensyfikacji walk ta liczba wzrasta nawet do 9 tysięcy.

Większość amunicji dostarczanej na front pochodziła ze Stanów Zjednoczonych, finansowana przez Departament Obrony w ramach inicjatywy USAI. Co więcej, w przypadku amunicji precyzyjnej, miesięcznymi dostawami aż 50 procent używanych pocisków opierało się na amerykańskich zapasach.

Sytuacja w obronie przeciwlotniczej również uległa pogorszeniu. Systemy takie jak PAC-3 i Patriot, które miały za zadanie przechwytywać zagrożenia, zaczynają być niedostateczne. Wzrost rosyjskich ataków, szczególnie rakietowych, w maju 2025 roku, pokazuje, że skuteczność obrony przeciwlotniczej opierała się w dużej mierze na dostawach z USA.

Niestety, od czerwca 2025 roku amunicji zaczyna brakować. Zmasowane ataki ze strony Rosji przy wykorzystaniu luk w systemach obrony to realny problem, który może skutkować poważnym wzrostem strat wśród ukraińskich żołnierzy oraz cywilów.

Nowe wyzwania dla artylerii

Rosjanie zwiększają presję na wojska ukraińskie, zwłaszcza w obszarze Torecka oraz Czasiw Jaru. Bez stałych dostaw zaawansowanej amunicji, ukraińska artyleria staje się coraz mniej efektywna, co zmusza żołnierzy do walki w niekorzystnych warunkach.

Wspieranie Ukrainy ze strony Europy jest niewystarczające. Mimo zapewnień Niemiec i Francji o zwiększeniu pomocy, produkcja nie nadąża z realnymi potrzebami na froncie. Europę czeka trudne zadanie wypełnienia luki w amerykańskim wsparciu.

Jakie są konsekwencje ograniczonego wsparcia?

W miarę jak Rosjanie zyskują przewagę, sytuacja staje się coraz bardziej dramatyczna. Ukraińskie pozycje obronne ulegają erozji, a straty wśród żołnierzy rosną. Brak wystarczającego wsparcia ogniowego zmusza ukraińskie siły do strategii defensywnej, co może zagrażać egzystencji Ukrainy jako niepodległego państwa.

Nawet jeśli Trump prowadzi rozmowy na temat pokoju, ukraińskie wojska potrzebują konkretnej pomocy, by móc stawić czoła zmasowanej ofensywie rosyjskiej. Jeśli sytuacja się nie zmieni, to lada moment ukraińska walka o naszą przyszłość może przerodzić się w walkę o przetrwanie.

Inicjatywy w rozmowach z Putinym mogą być jedyną nadzieją, ale przy obecnych realiach większość ekspertów nie wróży nic dobrego. Bez istotnych zmian w strategii i wsparciu, Ukraina znajduje się na krawędzi wielkiego kryzysu.