Świat

Czeczeński watażka ogłasza "krwawą zemstę". Sojusznik Putina obwinia rosyjskich polityków

2024-10-10

Autor: Tomasz

- Są świadkowie, ludzie, którym zlecono [zabójstwo], zapytali, ile chcieliby za zlecenie – powiedział Ramzan Kadyrow podczas spotkania z czeczeńskimi siłami bezpieczeństwa.

Kadyrow wskazał dagestańskiego senatora Sulejmana Kerimowa oraz dwóch deputowanych Dumy Państwowej, Bekchana Barachoewa z Inguszetii i Rizwana Kurbanowa z Dagestanu, jako odpowiedzialnych za domniemany spisek mający na celu jego likwidację.

"Coś się zmieniło" w najlepszym miejscu do życia na świecie. "Za wielu młodych mężczyzn ma przy sobie nóż" – dodał.

- Jeśli nie udowodnią, że jest inaczej, oficjalnie ogłoszę krwawą zemstę – powiedział. Krwawa zemsta w Czeczenii odnosi się do aktu pomszczenia poważnej zniewagi ze strony wroga poprzez zabicie go lub jego bliskich.

To jednak nie koniec oskarżeń ze strony Kadyrowa.

Na tym samym spotkaniu czeczeński przywódca oskarżył również wymienioną trójkę o odpowiedzialność za wrześniową strzelaninę w moskiewskim biurze Wildberries, największego rosyjskiego sprzedawcy internetowego, w wyniku której zginęło dwóch inguskich ochroniarzy.

Zbrodnia miała miejsce zaledwie dwa miesiące po fuzji Wildberries z prywatną firmą Russ, którą rzekomo kontroluje senator Kerimow. Transakcja ta, według rosyjskich mediów, była wspierana przez biuro prezydenta Władimira Putina w Moskwie.

Ciekawe, że Władimir Bakalczuk, mąż Tatiany Bakalczuk, dyrektor generalnej Wildberries, był przeciwny tej fuzji. Z żoną, wspieraną przez Putina, Bakalczuk połączył siły z Kadyrowem, aby zablokować transakcję. Później jednak został oskarżony o morderstwo, jednak zaprzecza tym zarzutom.

Warto zauważyć, że Kadyrow nigdy publicznie nie przyznał, że jego ludzie byli związani z strzelaniną. Zamiast tego opisał takie zarzuty jako próby "nastawienia całych narodów przeciwko sobie w sporach wewnętrznych".

Niepokojące jest to, że sytuacja w Czeczeni i Dagestanie staje się coraz bardziej napięta, a wewnętrzne konflikty mogą mieć szersze implikacje dla stabilności regionu. Kreml wciąż zmaga się z trudnościami w kontrolowaniu muzułmańskiej ludności, co może prowadzić do dalszej eskalacji konfliktów, a także do międzynarodowej izolacji Rosji.