Kraj

Czekają nas drastyczne podwyżki! Akcyza na alkohol i podatek cukrowy w górę

2025-08-21

Autor: Anna

Rząd wprowadza nowe stawki akcyzy

Od 1 stycznia 2026 roku czeka nas znaczący wzrost akcyzy na alkohol etylowy, piwo, wino, napoje fermentowane oraz produkty pośrednie. Ministerstwo Finansów ogłosiło, że podwyżka wyniesie 15 proc. w porównaniu z rokiem 2025, a od stycznia 2027 roku stawki wzrosną o dodatkowe 10 proc. To zmiany, które mają na celu walkę z negatywnym wpływem alkoholu na zdrowie Polaków.

Podatek cukrowy także w górę!

Również podatek cukrowy zostanie podniesiony. Ministerstwo tłumaczy, że ograniczenie dostępności napojów słodzonych jest odpowiedzią na wciąż rosnący problem otyłości oraz wydatków na zdrowie związanych z tym schorzeniem. To krok, który ma pomóc w walce z epidemią otyłości w Polsce.

Branża alkoholowa w szoku!

Branża alkoholowa określiła nowe plany ministerstwa jako "grom z nieba". Doniesienia mówią o nieoficjalnym informowaniu producentów o podwyżkach akcyzy, które na pewno wpłyną na ceny alkoholu. Jak wynika z wyliczeń, cena butelki wódki 40% może wzrosnąć o około 4 złote tylko w wyniku wyższej akcyzy, która obecnie stanowi aż 60% ceny produktów.

Kiedy możemy spodziewać się podwyżek?

Poza wyliczeniami związanymi z akcyzą, branża alarmuje, że rosną także koszty energii, pracy i surowców. Całkowity wzrost cen mocnych alkoholi może zatem okazać się znacznie wyższy, co z pewnością odbije się na ich sprzedaży. W 2023 roku wpływy z akcyzy na paliwa, wyroby tytoniowe i alkohol oszacowano na 98,1 miliardów złotych.

Dalsze szczegóły zmian podatku cukrowego

Ministerstwo podkreśliło, że obecna wysokość podatku cukrowego, ustalona w 2020 roku, znacznie odbiega od dzisiejszych cen napojów. Zmiany zakładają m.in. podwyższenie stałej opłaty za zawartość cukrów oraz substancji słodzących. Na przykład opłata za każdy gram cukru powyżej 5 g wzrośnie z 0,05 zł do 0,10 zł.

Podsumowanie i konsekwencje dla konsumentów

Te zmiany w akcyzie i podatku cukrowym z pewnością wprowadzą zamieszanie na rynku i wpłyną na kieszenie Polaków. Czy jesteśmy gotowi na takie podwyżki? To pytanie, na które odpowiedź poznamy już za kilka miesięcy.